14.10.2013

"Domowa" maska i wygrana w konkursie :)

Miałam dziś pisać o masce, ale o tym za chwilkę, najpierw muszę Wam się czymś pochwalić. :D Otóż, wygrałam kolejny konkurs! Cieszę się niesamowicie mocno, tym bardziej, że jedną z nagród jest moja ukochana maska do włosów. :) Poza tym, to nie jedyna przyjemna rzecz, która mnie dziś spotykała, ten dzień jest cudowny. A osobom, które się do tego przyczyniły (Kana z dbaj-o-wlosy.com i Natalia) bardzo dziękuję. :)

Teraz przejdę do maski. Podstawowym składnikiem był Kallos Latte (dwie łyżeczki). Do niego dodałam po łyżeczce imbiru i olejku łopianowego z olejkiem arganowym Green Pharmacy. Całość prezentowała się tak:



Zapach był mieszanką zapachu Kallosa Latte i imbiru, niezbyt przypadł mi do gustu. Taka ilość wystarczyła mi na dokładne pokrycie skalpu. Ździwiła mnie konsystencja; mimo tego, że Kallos jest gęsty i że dodałam sporo imbiru, maska była bardzo rzadka, gdy wzięłam trochę na dłoń, niemal wodnista.

Jak użyłam tej maski? Naolejowane włosy zmoczyłam i delikatnie odcisnęłam z nich wodę. Potem nałożyłam mieszankę, trzymałam ją pod czepkiem, czapką i ręcznikiem (ciężkie to wszystko było :D) przez 45 minut, następnie spłukałam i zmyłam dokładnie Babydreamem.

A efekty? Cóż, baby hair odstawały na całej długości zamiast ładnie przylegać do reszty włosów i podczas zmywania wypadło mi ze dwa razy więcej włosów niż zwykle. Jest to wina Kallosa Latte, sam imbir i olejek stosowałam na skalp już wiele razy i było ok. To takiej mieszanki już nie wrócę. ;)

12 komentarzy:

  1. Ciekawe połączenie :) Imbiru jeszcze nie używałam na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie próbowałam maski z imbirem ale dzięki za pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę boje się stosować imbir na skalp (miałam już niemiłe przejścia z cynamonem), więc chyba spasuję ;).

    OdpowiedzUsuń
  4. Już gdzieś czytałam o dodawaniu imbiru do masek, ciekawy pomysł, konieczne muszę wypróbować na swoich włosach :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  5. czasem jak mam czas to też robię sobie takie różne mieszanki włosowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie próbowałam takiego miksa, ale za to Kallosa uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kallosa nie miałam, ale po tym poście będę uważała z nakładaniem go na skalp.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluje wygranej! Fajnie ze mialas udany dzien :) Imbir kusi mnie od dawna i wiecznie zapominam go uzyc ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja używałam imbiru do masek i nie spowodowało to na szczęście u mnie większego wypadania :)
    Gratuluję wygranej :) !

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę zapisać, żeby nie próbwać tworzyć tej mikstury, bo właśnie uporałam się z odstającymi babikami, nie chcę ich nawrotu :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...