23.01.2014

Czy tylko włosomaniaczki przeginają?

Jako dziewczęta z małą obsesją często jesteśmy oskarżane m.in. o wydawanie masy pieniędzy na niepotrzebne kosmetyki czy bycie pustymi. Mimo, że niezbyt często, w  niektórych przypadkach na pewno się to sprawdza, ale czy tylko my popadamy w skrajności?

Dzisiaj podzielę się z Wami kilkoma tekstami, które czasami nieźle mnie rozbawiły. :) Nam intensywna pielęgnacja włosów sprawia przyjemność i widzimy na głowie efekty starań, a co na swoją obronę mają autorzy tych słów? ;)

Myjesz włosy za często, ja robię to raz na miesiąc i tak powinnaś robić.
To słowa mojej babci. ;) Cóż, takim osobom jak ona cięzko wytłumaczyć, że w naszym wieku włosy szybko się przetłuszczają i wyglądają nieestetycznie. Poza tym wszelkiego rodzaju zanieczyszczenia osiadają na włosach i trzeba to jakoś zmyć, prawda? Niestety, babcie nie zrozumieją.

Nie robi różnicy, czym obcinasz włosy.
Również moja babcia. Zrobiła mi awanturę (!) gdy dostałam od mamy nożyczki Jaguara. Spytała po co mi takie skoro w drogeriach są po 15 zł i są identyczne. Próbowałam na spokojnie wytłumaczyć, że to inna stal i lepsza ostrość, ale argumentu babci nie dało się przebić: bzdura, jestem starsza i lepiej znam się na wszystkim. Serio. ;)

Wystarczy mi szampon.
Kiedyś znajoma bawiła się moimi włosami i była zachwycona tym jakie są miękkie (Garnier Avokado i Karite <3), spytała jak to zrobiłam, bo przecież miałam baaardzo suche włosy. Opowiedziałam jej o olejowaniu, moich ulubionych odżywkach itp na co ona stwierdziła, że to przecież i tak nie pomaga, że używa tylko szamponu bo odżywki tylko obciażyłyby jej włosy i nie zrobiły nic dobrego. Tak faktycznie może być, ale raczej nie przy takim sianku jak jej (również miała farbowane włosy) a poza tym skoro w to nie wierzy, po co pytała jak to zrobiłam? Niektórym taka ograniczona pielęgnacja odpowiada, ale inne kosmetyki też mogą pomóc i to bardzo!

Kosmetyku trzeba używać conajmniej 5 lat, żeby ocenić jego działanie.
"A te włosomaniaczki przetestowały już dziesiatki kosmetyków w ciągu roku, napewno nie wiedzą jak naprawdę działają" W tym miejscu pozdrawiam Dawida :D NIe wiem doprawdy skąd wziął te 5 lat. Nie sądzę by po 3,4 użyciach można było dobrze ocenić działanie np. maski, ale po używaniu jej przez parę miesięcy mogę już sobie wyrobić opinię. A działanie maski w ciągu tylu lat będzie się zmieniało z powodu zmiany potrzeb naszych włosów.

Może nie przygotowałam zbyt wielu przykładów, ale chyba udało mi się udowodnić, że nie tylko my czasami tracimy rozsądek... ;)

13 komentarzy:

  1. 'wystarczy tylko szampon' skąd ja to znam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama myję włosy rzadko, ale z tym myciem raz na miesiąc to się porządnie zdziwiłam. ;> Moja babcia też ma swoje dziwne wymysły, ale tego się nie spodziewałam. ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. no tak, tak to bywa, kazdy uwaza ze wie najlepiej:) zwlaszcza dorosli

    OdpowiedzUsuń
  4. Te 5 lat... Hit tygodnia :D Nieźle! :) Tyle to niektóre kosmetyki nawet nie są na rynku, jeszcze albo już.

    Obserwując blogi mam wrażenie, że włosomaniaczki kupują jednak mniej produktów i za niższe kwoty niż dziewczyny zajmujące się makijażem. Ale może to być mylny wniosek. Jakkolwiek by nie było, dziwi mnie i irytuje wygadywanie komuś na co wydaje swoje własne pieniądze. Nieważne ile. I akcje z serii "nie wszystkich stać więc nie pokazuj, że kupiłaś serum do włosów za 100 zł" też mnie denerwują.

    OdpowiedzUsuń
  5. Babcine mądrości są w tej kwestii najgorsze :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moja babcia akurat popiera moje włosomaniactwo :D
      Wiem... mam babcię skarb!

      Usuń
  6. Raz na miesiąc fuj ;) Moje włosy zamieniłyby się w tym czasie w jeden wielki, śmierdzący strąk. Fuj, fuj, fuj. Jestem za to skłonna zrozumieć niechęć do nożyczek za 100 zł ;) Zastanawiałam się nad Jaguarami ale cena skutecznie mnie odstraszyła i pewnie będę podcinać włosy maszynką do włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. haha to z tym okresem 5 lat zabawne:D Ale byśmy miały wtedy wyrobioną opinię o danym produkcie:D Co do ludzi, to ja już nawet z nikim o tym nie rozmawiam, szkoda czasu. Zdarza się, że ktoś zaczyna dotykać moich włosów i tak jak w Twoim przypadku mówi wow ale miękkie, a jak mówię, co z nimi robię to słyszę że ta osoba by nie miała czasu tyle bo się uczy/pracuje/biega/skacze/lata ....

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja staram sie juz nie dyskutowac, bo to nie ma sensu. Ktos, kto nie zapalal taka miloscia jak my do wlosow i ich pielegnacji, zwyczajnie uwaza to za zbedne dziwactwo ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. oj skad ja znam niektore z przykladow ;D moja mama do tej pory nie rozumie po co mi tyle odzywek, czy po co ja to wszystko robie. i nie rozumie mojego zachwytuj jak macam sobie wlosy i ciesze sie jakie sa miekkie ;D no ale coz, moze kiedys ludzie nas zrozumieja ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Czasy się zmieniają, babcie niestety tego nie rozumiejąxD

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja babcia ma identyczne podejscie. Nawet nie wchodzę w dyskusję żadną, bo to nie ma sensu :D Słowa mojej babci " tyle robisz z tymi włosami, że ci niedługo wypadną!" jasne :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Hehe, ja kiedyś uslyszalam ze od tych szapmonow i odzywek wypadna mi włosy wiec powinnam myć je samą wodą hehe

    Zapraszam na www.lifestylemadzii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...