11.02.2014

Pielęgnacja włosów przetłuszczających się w praktyce

Prawie na każdym blogu poświęconym pielęgnacji włosów można znależć informacje o tym, co teoretycznie powinno pomóc na problemy z przetłuszczającymi się włosami. Zazwyczaj stosowanie się do tych rad faktycznie przynosi efekty, ale niektóre z nas ich nie widzą. Jest też kilka patentów, o których raczej nikt nie wspomina. Dlatego dzisiaj opiszę jak dbam o skórę głowy i włosy u nasady, by dłużej cieszyć się ich świeżością. Od razu zaznaczę, że wszystko to naprawdę się u mnie sprawdziło. ;)


Szampony
Mówi się o tym, że u niektórych sprawdzają się delikatne szampony (bo nie podrażniają tak skóry, więc nie musi się bronić wydzielając więcej sebum) a u innych te z silnymi detergentami. Ja mocniejszych szamponów używam tylko raz na dwa tygodnie i wtedy faktycznie dłużej zachowują świeżość, ale gdy stosuje je częściej skóra głowy zaczyna się trochę buntować. Sięganie po siarczany parę razy na miesiąc to u mnie najlepsza opcja. Najważniejsze jest jednak unikanie silikonów w szamponach, bo one mocno obciążają włosy u nasady.

Odżywianie
Conajmniej raz w tygodniu nakładam na skalp odżywkę, zazwyczaj z imbirem, i trzymam ją pod czepkiem i ręcznikiem minimum pół godziny. Dzięki takiemu nawilżeniu skóra nie próbuje nawilżyć się sama. W tej roli najlepiej sprawdza się u mnie ostatnio niebieska Isana z bawełną, a wcześniej maska Biovax do włosów suchych i zniszczonych. Nie obciąża to włosów, za to idealnie je wygładza (u nasady mam zdrowe włosy, które niewiele potrzebują do szczęścia).

Sok z aloesu
Zauważyłam, że ten patent najlepiej sprawdza się przy szamponie z SLES i jakimś olejkiem, ale bez silikonów (świetnie sprawdzał się z szamponem Guhl vochtbalans). Podczas mycia dodaję po prostu do porcji szamponu kilkanaście kropel soku z aloesu. Takie połączenie humekantów z emolientami ma dobry wpływ raczej na skórę głowy niż włosy, ale one też nie narzekają. ;)

Wcierki z alkoholem, olejki
Kiedy stosowałam wcierki typu Jantar czy Saponics nie zauważyłam szybszego przetłuszczania włosów, ale przedużonej świeżości niestety też nie. Po testowaniu Seboravitu, wody brzozowej Kulpol i ampułek Joanny Rzepy zorientowałam się, że to alkohol we wcierkach potrafi zdziałać takie cuda, szczególnie w połączeniu z olejkiem (najczęściej stosuję olejki łopianowe Green Pharmacy). Najlepszych efektów doczekałam się po stosowaniu duetu: wcierka Seboravit, a na to olejek łopianowy z olejkami z drzewa herbacianego i rozmarynu Green Pharmacy.

Inne
Używam suszarki sporadycznie, kilka razy w roku i nie zauważyłam, żeby to miało jakiś wpływ na przetłuszczanie. Przyśpiesza je jednak siedzenie koło kaloryfera (a lubię to bo zawsze jest mi zimno :P), noszenie czapki przez dłuższy czas, mocno związane włosy (wystarczy, że przez godzinę sątakie ulizane by do następnego mycia były przyklapnięte i szybciej traciły świeżość) oraz dotykanie ich.

A wy jakie macie sposoby na walkę z przetłuszczaniem? 

11 komentarzy:

  1. U mnie też wcierki z alkoholem pomagają wydłużyć świeżość włosów. O ile nałożę je przed myciem, a nie po ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na szczescie tego problemu nie mam, ale ciesze sie, ze Tobie udalo sie znalezc kilka trikow, ktore dzialaja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A u mnie wcierki z alkoholem właśnie przyspieszają przetłuszczanie, bo wysuszają zza bardzo skórę i ją podrażniają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, u mnie to samo.. ; /
      Mam bardzo suchą skórę głowy, przez co moja skóra jeszcze szybciej się przetłuszcza .. ;/

      Usuń
  4. Ostatnio zauważyłam, że lotion z Seboradinu znacznie przedłuża mi świeżość włosów :)
    Mam nadzieję, że to nie jest chwilowy zachwyt!

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie właśnie związanie włosów ogranicz przetłuszczanie:D ale fakt, za mocno związane mogą być bardziej ulizane:)

    OdpowiedzUsuń
  6. moim sposobem jest spinanie - od tygodnia noszę spięte włosy praktycznie cały czas i zauważyłam że przestłuszczają się nawet 3 razy mniej :p to mi dało do myślenia :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie Jantar przetłuszcza włosy, a placenta activ już nie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie najlepiej sprawdzają się wcierki. Dzięki temu skóra głowy mniej się przetłuszcza i zmniejszył mi się łupież. Stosowałam 2 wcierki seboradinu, obie na bazie alkoholu i bardzo fajnie działają. Oprócz tego stawiam na delikatne szampony. Nie przepadam za nakładaniem odżywki ani oleju na skalp.

    OdpowiedzUsuń
  9. Stosowałam już wszystkie z tych zasad,jednak włosy muszę myć codziennie.Niestety z genami się raczej nie wygra.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...