02.04.2014

Plan pielęgnacji na kwiecień

W kwietniu podchodzę do pielęgnacji włosów z nową energią i większą uwagą, którą przez ostatnie 3 tygodnie przyciągał tylko nowy aparat. ;) Całkiem dobrze idzie mi denkowanie, więc używam trochę nowych kosmetyków, co też daje sporo radości. :D 


Mycie: Od jutra zaczynam stosować szampon Hipp, który czeka na to od sierpnia, czyli od 8 miesięcy. Nie otwierałam go jeszcze, więc nie przejmuję się jakoś szczególnie, że już się do niczego nie nadaje.
Planuję dwa razy oczyszcić mocniej włosy, w tym pomoże mi Barwa pokrzywowa, jak od początku roku.


Odżywianie: Maskę Gliss Kur Oil Nutritive będę nakładała na naolejowane końcówki, lub przed myciem w celu zemulgowania oleju. Kiedy używam jej po myciu lubi obciążyć włosy. Kiedy trzymam maskę na włosach, na skórze głowy zazwyczaj mam nawilżająca odżywkę Isany zmieszaną z imbirem. Już się kończy, ale mam nadzieję, że do końca kwietnia jeszcze się nie skończy. Raz lub dwa razy w tygodniu zamiast maski używam odżywki, tym razem padło na Niveę Long Repair, w której się zakochałam. :) Będę jej używała gdy będę miała mało czasu na mycie włosów lub po myciu włosów po uprzednim zemulgowaniu oleju.


Zabezpieczanie: Od jakiegoś czasu mam nowy sposób na zabezpieczanie końcówek. W dzień, kiedy myję włosy i gdy są jeszcze wilgotne, wcieram w nie małą porcję odżywki b/s Garnier Fructis Nutri Repair 3. Potem dodaję jeszcze parę kropli mojego ulubionego serum: Biovax z witaminami A + E. Używam go też na drugi dzień po myciu, już bez odżywki.


Oleje: To będzie już 3 miesiąc denkowania oleju sojowego (kilka miesięcy temu dostałam 100 ml, gdy zaczynałam go denkować miałam już tylko połowę, więc jest całkiem wydajny). Dla długości moich włosów potrafi być zbawienny. 2 razy w tygodniu będę wcierała w skórę głowy olejek łopianowy ze skrzypem polnym Green Pharmacy. Odstawiłam go jakiś czas temu bo podejrzewałam go o powodowanie łupieżu, ale myślę, że to jednak nie on był winny.


Inne: Zrobiłam sobie przerwę od wcierek, ale stęskniłam się za nimi. Przypadkiem znalazłam kurację Joanny Rzepę i to ona będzie moją wcierką na kwiecień. Ostatnio zaczęłam znowu dodawać mocznik do masek i dopóki pogoda będzie na to pozwalała będę dalej go używała. Poza tym, jak od września, raz w tygodniu będę mieszała z odżywką płaską łyżeczkę imbiru i nakłada ją na skórę głowy.

11 komentarzy:

  1. też mam olejek łopianowy....jeszcze nie próbowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak skończę wodę brzozową to chyba zabiorę się za rzepę :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Odżywki Nivea bardzo lubię. Akurat tej nie miałam ale świetnie się u mnie spisała Intense Repair :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia! :) I wytrwałości w planie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapachu kuraji joanny niestety nie mogłam znieść :( w połowie opakowania musiałam przestać :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Imbir na włosy? hmm ciekawe;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hipp od dawna chcę spróbować,ale albo go nie ma ale wydam pieniądze na coś innego. W tym miesiącu u mnie rządzi Babydream i nie narzekam, ładnie oczyszcza.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja akurat nie polubiłam sie z szamponem Hipp, bardzo lubie oliwkę ale szamponowi podziękuje, zdecydowanie wole babydream ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Powodzenia w dalszej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam olejek łopianowy ze skrzypem polnym. Jeden z lepszych jakie testowałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja stosowałam olejek łopianowy z czerwoną papryką. Spisywał się bardzo dobrze. Gdzie dostałaś kurację Joanna rzepa? Nigdzie u mnie jej nie ma :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...