Przejdź do głównej zawartości

Włosy po podcięciu

Wczoraj Wam marudziłam, że podcięłam włosy i skończyło się nieco inaczej niż planowałam:


Widzicie to pasemko na środku? :D

Mam wrażenie, że poszło dużo z długości, ale to głównie efekt tego, że po cięciu moje włosy lubią się nieco mocniej kręcić. Pozbyłam się też najbardziej przerzedzonych końcówek, nie widać tego z tego samego powodu, część kłaczków się podkręca i wędruje do góry, na dole zostają same rozprostowane ogonki.

Pomijając te fale, które nieszczególnie mi się podobają, włosy układają się lepiej. Wizualnie (przynajmniej na żywo) nabrały objętości, są pełne życia i bardziej elastyczne. Co najważniejsze, nie mam już mnóstwa rozdwojonych końcówek a końce nie są szorstkie tylko mięciutkie i gładkie. :)

Stwierdziłam, że nie będę schodziła z cieniowania w domu. Co jakiś czas będę sama podcinała włosy o jakieś 2 centymetry i już nikomu innemu nie zaufam w tej kwestii. :P Do czasu, gdy osiągną odpowiednią długość, wtedo po prostu pójdę do fryzjera (pierwszy raz od lat!) i poproszę o ścięcie na prosto. Ale na to poczekamy jeszcze ze 2 lata, jeśli nie więcej. Do tej pory będę się skupiała na przyśpieszeniu przyrostu.

Komentarze

  1. pojedyńcze pasemko widać chce zaistnieć samodzielnie :D ja też nie obcinam włosów u fryzjera boje się. mam przyjaciela fryzjera (co za szczęscie!) któremu tylko ufam i jak mnie farbuje to pyta czy ścinać czy nie i wie że jak zrobi błąd to będzie z nim bardzo źle :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja Siostra ma zaufana fryzjerke, ktora od lat ja strzyze w domu, wiec i ja sie podlaczylam i jak narazie jestem zadowolona ;) Fajnie Ci sie to pasemko odwinelo, chyba chce na siebie zwrocic uwage ;D Ja zawsze po scieciu motywuje sie wlasnie tymi mieciutkimi koncami ;) Wlosy prezentuja sie bardzo ladnie, widac, ze sa fajnie nawilzone :) Nie zaluj podciecia, bo ponoc wtedy wolniej rosna- wlasnie ta fryzjerka mi powiedziala ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście, podobnie jak moje, po podcięciu od razu uroczo się podkręcają :D

    OdpowiedzUsuń
  4. oglądałam Twoje stare zdjęcia włosowe i muszę powiedzieć, że widzę ogromną zmianę, tak trzymać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Zmiana jest widoczna, a pasemko najwidoczniej chce się bardzo wyróżniać :D

      Usuń
  5. ja tez nie mam zaufania do fryzjerów ;d juz tyle razy dawałam im druga szanse a oni dalej uparcie ja marnuja no coz ;D próbowalam ostatnio sobie sama sciac ale po jednej stronie nie wyszlo mi tak fajnie ;d na szczescie wlosy mi sie kreca wiec tego nie widac az tak;D
    a wlosy jak to włosy zyja swoim zyciem haha ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. pięknie błyszczą! Wyglądają naprawdę super, a zbyt dużym podcięciem się nie martw, ważne, że końcówki skorzystały:))

    OdpowiedzUsuń
  7. ładnie kręcą się twoje końcówki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak samo mam takie jedno dłuższe pasemko jak Ty :D
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  9. twoje włosy są prześliczne :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Włosy cieniowane czy ścięte na prosto?

Wymyśliłam sobie, że chcę mieć włosy ścięte na prosto, bo chcę, by optycznie było ich więcej na końcu oraz by było mi łatwiej podcinać końcówki. Nie jest to jednak zbyt dobry pomysł, bo włosy bliżej twarzy mają skłonność do silnego falowania. Tak więc włosy ścięte prosto na mokro, po wyschnięciu będą dalej różnej długości. Tak czy inaczej, nie wygląda na to, bym miała zmienić zdanie. Co można powiedzieć o włosach wycieniowanych? Zdecydowanie trudniej jest je podcinać, a gdy się tego nie zrobi, lub zrobi się niezbyt dokładnie, zniszczone końcówki będą sprawiały, że włosy będą wyglądały na zniszczone na całej długości. Takie cięcie sprawdza się przy włosach gęstych, lub falowanych/kręconych , przy ścięciu na prostu takie włosy nie będą się dobrze układać. Odpowiednie cieniowanie może poprawić skręt, nadać fryzurze objętości i lekkości , nieumiejętnie wykonane sprawi, że włosy będą wyglądały na rzadsze .  Ścięcie na prosto jest z kolei doskonałe dla włosów prostych i rzadk...

Farbowanie tonerem + recenzja toneru Crazy Color by Renbow

W kwietniu ubiegłego roku rozjaśniłam końce włosów(całych było mi szkoda) by móc farbować je tonerem. Wybór padł na kolor różowy. Po wakacjach przestałam go używać, a ponieważ niedługo skończy się jego termin ważności a ja dalej nie lubię naturalnych kolorów włosów, postanowiłam go znowu używać. Koloryzacja tonerem powinna wyglądać tak: na umyte, osuszone ręcznikiem włosy nakładamy toner i wcieramy go we włosy, trzymamy na nich około 15 minut i spłukujemy, nie nakładamy już odżywki. Ciemne włosy koniecznie muszą być uprzednio rozjaśnione, w przeciwnym razie kolor będzie niewidoczny. Tym razem użyłam tonera nieco inaczej; zmieszałam go z odżywką w proporcjach 2:1 i nałożyłam na włosy tak jak zwykle samą odżywkę, potem trzymałam mieszankę pod czepkiem i ręcznikiem jakieś 20 minut. Odkąd stałam się włosomaniaczką, nie wyobrażam sobie, bym nie nałożyła odżywki po farbowaniu tonerem. Mieszanka toneru Crazy Color no. 42 + odżywki Garnier Karite i Avokado Byłam ciekawa, czy to będz...

Moja włosowa historia

Pokażę Wam jak bardzo zniszczyłam sobie włosy w przeciągu zaledwie paru lat... Zanim zaczęłam przeprowadzać na nich różne eksperymenty, sama lub z "pomocą" koleżanki, były o wiele zdrowsze i ładniejsze. Prostowałam je zaledwie kilkanaście razy w swoim życiu, za to kilka koloryzacji w tym rozjaśnianie zrobiło z nich siano. Jako dziecko nie miałam wpływu na to, co się dzieje z moimi włosami, raz tylko uparłam się, że chcę je ściąć. Było to po I Komunii Świętej, mama ścięła mi włosy do ramion a wcześniej sięgały pasa. Do mniej więcej 12 roku życia używałam jedynie drogeryjnych szamponów i niczego więcej, mimo tego włosy były bardzo zdrowe i błyszczące, nawet dosyć gęste. Najstarsze zdjęcie jakie znalazłam, miałam jakieś 10 lat Włosy podcinała mi mama nie częściej niż raz w roku, pilnowała, bym nie używała suszarki i na tym się kończyło, jedynie parę razy byłam u fryzjera, np po to, by ściąć grzywkę. Żadnych ewolucji mniejszych czy większych na głowie nie miałam. ...