Ostatnio pisałam o tym, że chcę spróbować bardziej ekstremalnego olejowania. I wczoraj właśnie czegoś takiego spróbowałam. Oprócz oleju z pestek winogron, użyłam też odżywki Garnier Avokado i Karite oraz Artiste Intensywnie Regenerującej, oraz kremu do rąk Eveline Glicerini.
Mieszankę nałożyłam na całą noc, rano zmyłam BD z cukrem, nałożyłam maskę Crema Al Latte na pół godziny. Na wilgotne włosy nałożyłam jeszcze małą porcję odżywki b/s Ziai do codzienniej pielęgnacji, a na suche odrobinę serum Natura Silk. Oto efekty:
 |
Bez flesza |
 |
Z fleszem |
Włosy mniej się puszą, są gładsze i bardziej błyszczące. Sama mieszanka wyglądała dosyć obrzydliwie :D Trudno się ją nabierało na dłonie, ale na włosach łatwo ją było rozprowadzić.
Fajnie wyglądają, jakie są w dotyku? Odczułaś jakieś większe efekty?
OdpowiedzUsuńU nasady trochę się puszą, ale niżej, tam gdzie nakładałam potem maskę so o wiele bardziej miękkie.
OdpowiedzUsuńja lubię mieszać ale same oleje ;)
OdpowiedzUsuń