Przejdź do głównej zawartości

Projekt Denko

Jak już pisałam niejednokrotnie, mam zdecydowanie za dużo kosmetyków do włosów. Kilka szamponów i odżywek, produktów do zabezpieczania i jakieś 4 litry masek do włosów... Mimo, że jakoś utrzymuję się w postanowieniu, że na razie mam szlaban na włosowe zakupy, mam wrażenie, że nic mi nie ubywa. A przecież pakuję tego wszystkiego na włosy dosyć sporo. Do tego zbliżają się wakacje, a więc i wizyta u mamy w Holandii, co skończy się zapewne buszowaniem po zagranicznych drogeriach i mnóstwem nowych zdobyczy.

Wybrałam sobie więc na razie tylko kilka kosmetyków, na których zużywaniu będę się skupiać. Nie jest tego dużo, ale kilka opakowań zniknie z półek i będzie miejsce na nowe. :D




Szampon Avon Baby Mój ostatni delikatny szampon. Gdy go skończę będę musiała kupić jakiś nowy, więc dołączenie go do projektu denko niewiele zmieni.
Odżywka Garnier Ultra Doux Avokado i Karite W tym opakowaniu znajduje się już resztka, ale mam jeszcze drugą.
Odżywka Wella Pro Series Moisture Używam jej od stycznia a mam jeszcze ponad 1/3, nie chce się skończyć.Lubię ją, ale czas wypróbować jakąś nową, a z tą się pożegnać.
Maska Biovax do włosów suchych i zniszczonych Niewiele jest jeszcze zostało, wystarczy na parę użyć.
Olejek Alterra Migdały i Papaja Ostatnio używam go głównie do ciała, do włosów rzadziej.
Serum Marion NaturaSilk do włosów farbowanych Mam cztery sera do końcówek, a termin ważności tego kończy się we wrześniu, więc chcę je zużyć jako pierwsze.


Wracając do włóczenia się po zagranicznych drogeriach: Po powrocie od mamy zamierzam zorganizować jakiś konkurs, w którym można będzie wygrać kosmetyki niedostępne w Polsce. Czego byście najbardziej chciały? :)

Komentarze

  1. dużo osób chwali tą odzywkę z garniera, kusi mnie, żeby spróbować ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Nadal nie kupiłam olejku z Alterry;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam to samo z tymi kosmetykami, niby jest projekt denko, ale co z tego, że wytypuję szampon, jak potem trzeba dokupić nastepny, bo akurat jego w zapasie nie mam?
    Podziwiam, że trzymasz się kosmetycznego bana :)

    Co do kosmetyków zagranicznych.. hmm, nie mam pojęcia, co jest w Holandii! Ale w konkursie z pewnością wezmę udział! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. moja ulubiona odżywka garniera również się już kończy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam projekty denko ! a olejek Alterry mialam i kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę olejku z Alterry. Mnie lekko odstrasza jego cena, ale myślę, że kiedyś go jednak wypróbuję.

    Bardzo bym chciała jakieś kosmetyki do włosów klasycznie w konkursie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham Biovax <3 Również mam to serum z Marionu i jest bardzo fajnym silikonowcem jeżeli chodzi o zabezpieczanie końcówek no i ładnie wygładza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Żadnego z tych kosmetyków nie używałam ;p

    Dodaję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. 500 mlo opakowania produktów są bardzo męczące, bo długo trzeba je kończyć

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Włosy cieniowane czy ścięte na prosto?

Wymyśliłam sobie, że chcę mieć włosy ścięte na prosto, bo chcę, by optycznie było ich więcej na końcu oraz by było mi łatwiej podcinać końcówki. Nie jest to jednak zbyt dobry pomysł, bo włosy bliżej twarzy mają skłonność do silnego falowania. Tak więc włosy ścięte prosto na mokro, po wyschnięciu będą dalej różnej długości. Tak czy inaczej, nie wygląda na to, bym miała zmienić zdanie. Co można powiedzieć o włosach wycieniowanych? Zdecydowanie trudniej jest je podcinać, a gdy się tego nie zrobi, lub zrobi się niezbyt dokładnie, zniszczone końcówki będą sprawiały, że włosy będą wyglądały na zniszczone na całej długości. Takie cięcie sprawdza się przy włosach gęstych, lub falowanych/kręconych , przy ścięciu na prostu takie włosy nie będą się dobrze układać. Odpowiednie cieniowanie może poprawić skręt, nadać fryzurze objętości i lekkości , nieumiejętnie wykonane sprawi, że włosy będą wyglądały na rzadsze .  Ścięcie na prosto jest z kolei doskonałe dla włosów prostych i rzadk...

Farbowanie tonerem + recenzja toneru Crazy Color by Renbow

W kwietniu ubiegłego roku rozjaśniłam końce włosów(całych było mi szkoda) by móc farbować je tonerem. Wybór padł na kolor różowy. Po wakacjach przestałam go używać, a ponieważ niedługo skończy się jego termin ważności a ja dalej nie lubię naturalnych kolorów włosów, postanowiłam go znowu używać. Koloryzacja tonerem powinna wyglądać tak: na umyte, osuszone ręcznikiem włosy nakładamy toner i wcieramy go we włosy, trzymamy na nich około 15 minut i spłukujemy, nie nakładamy już odżywki. Ciemne włosy koniecznie muszą być uprzednio rozjaśnione, w przeciwnym razie kolor będzie niewidoczny. Tym razem użyłam tonera nieco inaczej; zmieszałam go z odżywką w proporcjach 2:1 i nałożyłam na włosy tak jak zwykle samą odżywkę, potem trzymałam mieszankę pod czepkiem i ręcznikiem jakieś 20 minut. Odkąd stałam się włosomaniaczką, nie wyobrażam sobie, bym nie nałożyła odżywki po farbowaniu tonerem. Mieszanka toneru Crazy Color no. 42 + odżywki Garnier Karite i Avokado Byłam ciekawa, czy to będz...

Moja włosowa historia

Pokażę Wam jak bardzo zniszczyłam sobie włosy w przeciągu zaledwie paru lat... Zanim zaczęłam przeprowadzać na nich różne eksperymenty, sama lub z "pomocą" koleżanki, były o wiele zdrowsze i ładniejsze. Prostowałam je zaledwie kilkanaście razy w swoim życiu, za to kilka koloryzacji w tym rozjaśnianie zrobiło z nich siano. Jako dziecko nie miałam wpływu na to, co się dzieje z moimi włosami, raz tylko uparłam się, że chcę je ściąć. Było to po I Komunii Świętej, mama ścięła mi włosy do ramion a wcześniej sięgały pasa. Do mniej więcej 12 roku życia używałam jedynie drogeryjnych szamponów i niczego więcej, mimo tego włosy były bardzo zdrowe i błyszczące, nawet dosyć gęste. Najstarsze zdjęcie jakie znalazłam, miałam jakieś 10 lat Włosy podcinała mi mama nie częściej niż raz w roku, pilnowała, bym nie używała suszarki i na tym się kończyło, jedynie parę razy byłam u fryzjera, np po to, by ściąć grzywkę. Żadnych ewolucji mniejszych czy większych na głowie nie miałam. ...