30.05.2013

Inspiracje - kolorowe włosy (2)

Mam na kompie folder pełen takich zdjęć. Kolorowe włosy bardzo mi się podobają, ale moje serce płacze, gdy myślę, ile musiały przejść by uzyskać taki kolor... ;)








29.05.2013

Plan pielęgnacji na czerwiec

Miałam mnóstwo planów co do tego, co zrobię z włosami przed wakacjami i jakich kosmetyków będę używać. Było tego trochę za dużo i o połowie zamierzeń już zapomniałam. Żeby było mi łatwiej zapiszę sobie wszystko tutaj. :D

Zacznę od kosmetyków, których będę używać w przyszłym miesiącu.

Szampony Do oczyszczania Bambi, co drugi dzień Avon Baby, aż go skończę. Gdy to już nastąpi wrócę do szamponu Guhl Vochtbalans lub do Babydream'a.
Odżywki Denkuję Wellę Pro Series Moisture, będę dalej testowała Artiste intensywnie regenerującą. Może zacznę też używać odżywkę Syoss Repair.
Maski Skończę Biovaxa do włosów suchych i zniszczonych, będę dalej używała Crema Al Latte i niedługo napiszę jej recenzję. Potem zacznę testować Seri Natural Line.
Oleje Może po niemal pół roku zdenkuję Alterrę Papaję i Migdały, będę też używała jak zwykle oleju z pestek winogron. Ostatnio również kremuję włosy i do tego będę używała kremu Eveline Glicerini.
Wcierki Od 4 dni nie wcieram już Seboravitu, na początku czerwca zacznę to znowu robić. Pod koniec czerwca pojawi się jego recenzja.
Zabezpieczanie Serum Marion NaturaSilk do włosów farbowanych będzie przy mnie do września, chyba, że skończy się wcześniej. Co jakiś czas będę używała dwufazowej odżywki w spray'u Biovax do włosów suchych lub odżywki b/s Ziaja Codzienna Pielęgnacja do włosów suchych i zniszczonych. Wydaje mi się, że dwóch ostatnich produktów będę używała głównie drugiego dnia po myciu.
Suplementy Czerwiec będziedla mnie ostatnim miesiącem przed nowym rokiem szkolnym, kiedy będę piła skrzypokrzywę. Myślę też, by kupić Vitapil, ale nie jestem pewna.

Na koniec coś, co jest dla mnie teraz chyba naważniejsze: podcinanie. Pod koniec czerwca zamierzam podciąć 2 centymetry włosów. Pewnie przeciągnie się to do początku lipca, bo w aktualizacji chciałabym sprawdzić przyrost. Muszę się skupić na jego przyśpieszaniu, będzie ciężko.

28.05.2013

Serum Marion NaturaSilk - jedwabna kuracja do włosów farbowanych

Podczas wielkich zakupów, 8 kwietnia konkretnie, mama obdarowała mnie mnóstwem kosmetyków do włosów, między innymi tym serum. Mam jeszcze 3 inne, ale to chcę wykończyć jako pierwsze, ponieważ najwcześniej kończy się jego ważność.





Mała plastikowa, nieprzezroczysta buteleczka z pompką, która się nie zacina. Jest wygodna, łatwo jest wydobyć odpowiednią ilość produktu.


Szczerze mówiąc nie podoba mi się, więc dla mnie to dobrze, że nie jest wyczuwalny na suchych włosach. Jest według mnie sztuczny, jakby kwaśny i trochę za ostry, jak na kosmetyk. 


Ma nieco oleistą konsystencję, charakterystyczną dla tego typu kosmetyków. Jest wydajne, już mała porcja (niecała pompka) wystarczy na pokrycie włosów sięgających łopatek od ucha do końcówek. Starcza na bardzo długo, zużyłam niewielką jego część a stosuję to serum od kilku tygodni.


Widziałam w Naturze i w Astorze Niecałe 5 złotych za 15 ml.


Potrafi bardzo ładnie wygładzić i nabłyszczyć włosy, ujarzmia je. Przy mojej długości i gęstości jedna cała pompka to za dużo, czupryna jest wtedy nieco obciążona. O ile przy dobrej pogodzie bardzo dobrze się sprawdza, to przy większej wilgotności nie radzi sobie w ogóle, włosy zaczynają się mocno puszyć i bardzo tracą na miękkości. Serum jest dobre do zabezpieczania w słoneczne dni i wtedy naprawdę zasługuje na uwagę, ale przy nieprzyjaznej pogodzie lepiej użyć czegoś, co potrafi poskromić suche włosy.

26.05.2013

Tydzień z życia moich włosów (1)

Postanowiłam notować sobie, co dokładnie nakładam danego dnia na włosy, by ocenić w jakim połączeniu działają najlepiej. Notatki robię od 11 maja, dziś pokażę, jak prezentowała się moja pielęgnacja włosów od 20 maja do dzisiaj.
Mam plan, by takie posty pojawiały się co tydzień.

20 maja
Mycie: -
Zabezpieczanie: -
Wcierka: -
Olejowanie: Kremowanie kremem Eveline Glicerini na noc
Suplementy: skrzypokrzywa

21 maja
Mycie: OMO - Odżywka Wella Pro Series Moisture, szampon Avon Baby, odżywka Wella Pro Series Moisture na kilka minut
Zabezpieczanie:Odżywka w spray'u Biovax do włosów suchych i zniszczonych, serum Marion NaturaSilk do włosów farbowanych
Wcierka: Seboravit
Olejowanie: -
Suplementy: skrzypokrzywa

22 maja
Mycie: -
Zabezpieczanie: Biovax w spray'u do włosów suchych i zniszczonych, odżywka Ziaja b/s Codzienna Pielęgnacja do włosów suchych i zniszczonych
Wcierka: -
Olejowanie: -
Suplementy: skrzypokrzywa

23 maja
Mycie: OMO - odżywka WellaPro Series Moisture, szampon Avon Baby, maska Kallos Al Latte
Zabezpieczanie: serum Marion NaturaSilk do włosów farbowanych
Wcierka: Seboravit
Olejowanie: -
Suplementy: skrzypokrzywa

24 maja
Mycie: -
Zabezpieczanie: -
Wcierka: -
Olejowanie: -
Suplementy: skrzypokrzywa

25 maja
Mycie:OMO - odżywka Andrelon Volume & Care, szampon Babydream, maska Alterra Granat i Aloes
Zabezpieczanie: Serum Marion NaturaSilk do włosów farbowanych
Wcierka: Seboravit
Olejowanie: -
Suplementy: skrzypokrzywa

26 maja
Mycie: -
Zabezpieczanie: -
Wcierka: -
Olejowanie: na noc nałożę olej z pestek winogron
Suplementy: skrzypokrzywa

24.05.2013

Jak przyśpieszyć porost włosów?

Większość dziewczyn dbających o włosy największy nacisk kładzie na to, by jak najszybciej zapuścić włosy. Jedne rezygnują z ich podcinania, a drugie robią to mądrze; podcinając końcówki, ale starając się przyśpieszyć porost. W jaki sposób to zrobić?

Suplementy Można pić na przykład drożdże, pokrzywę lub skrzypokrzywę (pomaga również na problemy z pęcherzem). To właśnie po niej mam wrażenie, że mam znacznie dłuższe włosy, a piję ją dopiero drugi miesiąc. Trzeba pamiętać, by po trzech miesiącach picia pokrzywy zrobić sobie co najmniej miesięczną przerwę. Innym wyjściem jest kupowanie tabletek przeznaczonych specjalnie do pomocy w walce o zdrowe włosy, takie jak Vitapil czy Belissa. Sporo dziewczyn poleca też Calcium Pantothenicum.

Wcierki Zdecydowanie najpopularniejszą jest Jantar, u wielu włosomaniaczek przyśpieszała przyrost nawet kilkakrotnie, u innych prawie w ogóle, ale warto spróbować. Znana jest też kuracja wzmacniająca z rzepą od Joanny, Saponisc, czy chociażby najtańsza ze wszystkich woda brzozowa. Niestety jest w niej sporo alkoholu, co może podrażniać wrażliwą skórę. Przy stosowaniu wcierek należy co 3,4 tygodnie robić krotką przerwę.

Oleje Olej Khadi jest już chyba owiany legendą. Jest przeznaczony właśnie do przyśpieszania porostu, ale jego cena jest wysoka. Można używać też oleju rycynowego, który podobno potrafi zdziałać cuda, czy oleju z korzenia łopianu.


Ja wcieram aktualnie Seboravit, czasami olej z pestek winogron i piję skrzypokrzywę. Jak Wy przyśpieszacie porost?

22.05.2013

Mężczyźni z długimi włosami (3)

Dawno nie było kolejnej porcji zdjęć długowłosych panów, tak więc zapraszam. :D



Nie dość, że długie włosy, to jeszcze koszulka Burzuma :3




Cięłabym :D


Jaka delikatna uroda :3

21.05.2013

Moje cele włosowe

Ostatnio zorientowałam się, że do mojej wymarzonej długości włosów brakuje mi tylko około 15, 20 centymetrów. Bardzo mnie to ucieszyło i zmotywowało. Mimo, że zbyt wiele się raczej w mojej pielęgnacji nie zmieni, to postanowiłam opracować sobie jakiś plan działania, by szybciej osiągnąć swoje cele.


Stan ogólny Zamierzam zapuścić odrosty, co zajmie mi 3 lata, przy odrobinie szczęścia 2, ale na pewno nie mniej. Chcę pozbyć się całej partii rozjaśnionych włosów. Wtedy zamierzam ograniczyć silikony w pielęgnacji do minimum (sera do końców). Mimo, że włosy będą w dobrym stanie, to nie odpuszczę im i dalej będę traktować olejami, maskami, odżywkami, delikatnymi szamponami, kremami itd. Gdy osiągną odpowiednią długość zacznę częściej je podcinać, mimo, że będą tego rzadziej wymagały. Zamierzam je wtedy ścinać na prosto.

Przyrost Jeśli przyspieszę przyrost do 2 cm miesięcznie (nie wiem czy przypadkiem już nie udało mi się tego osiągnąć), to nawet po regularnym podcinaniu końcówek będę mogła cieszyć się wymarzoną długością już za rok. A marzy mi się długość do talii. W tym ma mi pomóc masaż skóry głowy oraz wcierki, przede wszystkim Jantar, do którego chcę wrócić za kilka miesięcy.

Cudowna długość. Mimo to, wolę minimalnie krótsze włosy.

Objętość Aktualnie obwód mojego kucyka wynosi 7 cm, może nie jest to jakoś szczególnie mało, ale dużo też nie. Zamierzam ograniczyć wypadanie za pomocą kozieradki, ale dopiero za kilka tygodni. Trochę już sobie z tym poradziłam wykonując masaż głowy delikatniej niż zwykle i myjąc włosy nie dwa razy, a jeden. Do tego będę walczyła o baby hair, w tym przypadku również liczę na Jantar. Pomyślę też o hennie, która podobno może pogrubiać włosy.

19.05.2013

Projekt Denko

Jak już pisałam niejednokrotnie, mam zdecydowanie za dużo kosmetyków do włosów. Kilka szamponów i odżywek, produktów do zabezpieczania i jakieś 4 litry masek do włosów... Mimo, że jakoś utrzymuję się w postanowieniu, że na razie mam szlaban na włosowe zakupy, mam wrażenie, że nic mi nie ubywa. A przecież pakuję tego wszystkiego na włosy dosyć sporo. Do tego zbliżają się wakacje, a więc i wizyta u mamy w Holandii, co skończy się zapewne buszowaniem po zagranicznych drogeriach i mnóstwem nowych zdobyczy.

Wybrałam sobie więc na razie tylko kilka kosmetyków, na których zużywaniu będę się skupiać. Nie jest tego dużo, ale kilka opakowań zniknie z półek i będzie miejsce na nowe. :D




Szampon Avon Baby Mój ostatni delikatny szampon. Gdy go skończę będę musiała kupić jakiś nowy, więc dołączenie go do projektu denko niewiele zmieni.
Odżywka Garnier Ultra Doux Avokado i Karite W tym opakowaniu znajduje się już resztka, ale mam jeszcze drugą.
Odżywka Wella Pro Series Moisture Używam jej od stycznia a mam jeszcze ponad 1/3, nie chce się skończyć.Lubię ją, ale czas wypróbować jakąś nową, a z tą się pożegnać.
Maska Biovax do włosów suchych i zniszczonych Niewiele jest jeszcze zostało, wystarczy na parę użyć.
Olejek Alterra Migdały i Papaja Ostatnio używam go głównie do ciała, do włosów rzadziej.
Serum Marion NaturaSilk do włosów farbowanych Mam cztery sera do końcówek, a termin ważności tego kończy się we wrześniu, więc chcę je zużyć jako pierwsze.


Wracając do włóczenia się po zagranicznych drogeriach: Po powrocie od mamy zamierzam zorganizować jakiś konkurs, w którym można będzie wygrać kosmetyki niedostępne w Polsce. Czego byście najbardziej chciały? :)

18.05.2013

Dwufazowa odżywka w spray'u Biovax, do włosów suchych i zniszczonych

Jest to druga odżywka w spray'u jakiej używałam i jest zdecydowanie lepsza od poprzedniej. Mimo to, za takimi odżywkami nie przepadam, wolę móc dokładnie kontrolować ilość nakładanego kosmetyku.




Przezroczysta, biała butelka z atomizerem, dosyć wygodna w użyciu, ale łatwa do uszkodzenia. Raz mi spadła i pękła. Na tyle mocno, że zanim zdążyłam ją podnieść, około 1/3 odżywki się wylała. Do dla tego na zdjęciu jest pusta, musiałam ją gdzieś przelać.


Pachnie identycznie jak maska z tej linii, kojarzy mi się z jogurtem truskawkowym, nie utrzymuje się na włosach, ale w pierwszych chwilach jest bardzo dobrze wyczuwalny nawet z odległości kilku metrów. Kiedy moja mama jej używała, mogłam po zapachu stwierdzić, w którym jest pokoju. :D


Pierwsza faza ma konsystencję rzadkiej piany, druga jest tylko nieco gęstsza od wody. Po wymieszaniu tworzą coś pomiędzy. Jest raczej wydajna, mam jeszcze połowę, a używam jej 1,5 miesiąca (przypominam, że sporo mi się wylało).


Swoją kupiłam w SuperPharm i nigdzie indziej nie widziałam. Cena regularna to chyba 19,90, ja kupiłam w promocji za 12 złotych.


Używałam jej najczęściej na wilgotne włosy, czasami na suche drugiego dnia po myciu, gdy włosy nie wyglądały już tak ładnie i stawały się suche. Lepiej sprawdza się w tym drugim przypadku, na długości włosy wyglądają jak tuż po umyciu i są lepiej nawilżone. A w tym pierwszym albo nakładałam jej za mało, albo za dużo, a wtedy robiły się suche i dzieliły się na strąki. Dlatego lepiej używać jej mało i na to nałożyć jeszcze serum, to jest dla mnie najlepsza opcja, bo oba produkty ulepszają swoje działanie i efekt jest lepszy, niż gdybym stosowała je osobno. Ta odżywka sama w sobie do zabezpieczania się nie nadaje, za to sprawdza się dobrze w roli podkładu pod serum lub w walce z efektem drugiego dnia.

13.05.2013

Kremowanie - podejście drugie

Nie pamiętam, kiedy pierwszy raz kremowałam włosy, jednak nie było to dawniej, niż miesiąc temu. Ostatnio użyłam też kremu do olejowania 4w1, a wczoraj nałożyłam go solo na noc. Użyłam kremu Eveline Glicerini, tak jak poprzednio, jednak tym razem nałożyłam go na więcej. Na całe włosy trafiła porcja wielkości orzecha włoskiego.

Albo w tym przypadku ilość ma decydujące znaczenie, albo po prostu używam lepszych dla moich włosów kosmetyków, bo są w lepszym stanie. Myślę, że  to jednak połączenie ich dało taki efekt, z którego jestem bardzo zadowolona.

Dziś rano umyłam włosy metodą OMO: odżywka Andrelon Verrassend Volume - szampon Avon Baby - maska Crema Al Latte. Wilgotne włosy spryskałam odżywką w spray'u Biovax do włosów suchych i zniszczonych, a na końce nałożyłam malutką porcję serum Natura Silk. Cały ten zabieg sprawił, że pierwszy raz w maju nie mam tak suchych włosów, jak wcześniej. Gdy są suche nie są miękkie, nie potrafią już po tym jak je traktowałam, ale są o wiele bardziej przyjemne w dotyku niż na początku maja. Warto zaznaczyć, że żaden z kosmetyków, oprócz kremu, nie jest dla mnie nowy.

Nie rzadko zdarza się, że gdy spłukuję jakąś odżywkę lub maskę, moje włosy są bardzo miękkie, jednak tym razem były wręcz niebiańsko miękkie. :) I co najważniejsze, efekt nie zniknął tuż po wyschnięciu włosów, jak to często bywa. Widocznie kremowanie jest dla mnie bardziej odpowiednie niż olejowanie i teraz będę to robić częściej. Możliwe, że za jakiś czas pojawi się recenzja tego kremu.




Na zdjęciu może za bardzo różnicy nie widać, ale na żywo - owszem! Nie tylko widać, ale i czuć.

Dodatkowo jestem też bardzo zadowolona z długości. Przez to, z jakiej odległości były robione dotychczasowe zdjęcia, nie zauważyłam, że wcale nie są takie krótkie, jak mi się zdawało. Do mojej wymarzonej długości brakuje mi tylko około 15 centymetrów! Gdybym przez najbliższy rok nie podcinała końców, to w maju 2014 roku już bym ją osiągnęła, jeśli nie szybciej. A że zamierzam ściąć w tym roku jeszcze 6-9 cm, to poczekam sobie na to ze dwa lata. Ale dam radę, szczególnie, że jestem teraz bardzo pozytywnie nastawiona! :)

Do włosów idealnych pozostało mi jednak więcej lat czekania. Chcę mieć naturalne włosy o długości do talii, a jakiej długości mam odrosty - widać na zdjęciu.

10.05.2013

Moje grzechy włosomaniaczki

Biorę udział w kolejnym konkursie, pełna nadziei, by pewnie jak zwykle się zawieść ;P Cóż, nie mam szczęścia. W każdym razie, konkurs u siebie na blogu organizuje Gosia Kowalska, do wygrania jest masażer, Twister do włosów i olejek, który mnie kusi. Myślę też o olejku GP z czerwoną papryczką.

Przejdę teraz do tematu postu. Nie daje mi to spokoju, chciałabym być doskonałą włosomaniaczką, a ciągle tyle rzeczy robię źle. Jest o wiele lepiej, ale czasami się zapominam lub jestem niecierpliwa i po prostu mi się nie chce.

Po pierwsze, sama nie wiem, czy czesać włosy na mokro czy na sucho, bo w sumie są falowane. Puszą się niezależnie od tego, kiedy je uczeszę. Zanim moje włosomaniactwo stało się zaawansowane, czesałam włosy na mokro, teraz na sucho i chyba jest mi trochę trudniej. Za każdym razem czuję, ale je szarpię, nawet gdy robię to napawdę delikatnie. Ogólnie pierwszy grzech dotyczy czesania. Używam to tego plastikowej szczotki, mimo, że mam dwie z naturalnym włosiem, ale jakoś się chyba nie lubię z nimi. Ponad to czeszę włosy chyba zbyt często.

Drugi grzech: nie potrafię robić delikatnego masażu. Zawsze mam wrażenie, że wykonuję go zbyt mocno, w tym przekonaniu utwierdza mnie fakt, że za każdym razem po wtarciu wcierki wypada mi sporo włosów. Nie rozczesuję ich tuż po tym, ale związuję na noc i gdy rano ściągam gumkę już mam w dłoni kilka włosów, po rozczesaniu jest ich jeszcze więcej.

Nie noszę związanych włosów na zewnątrz, do tego nawet nie będę próbowała się zmusić, nie czuję się tak komfortowo. Związuje je raczej w domu, dosyć często.Nie noszę też przewiewnych nakryć głowy poza zimą. Czasami tylko kapelusz czy bandanę (z czym raczej moim włosom nie jest dobrze, za to mi jest wygodniej).

Zdecydowanie moim grzechem, nie tylko włosowym, jest lenistwo. Ograniczam się do mycia metodą OMO, potem odżywka lub maska, zabezpieczanie, olejowanie, wcierka, to wszystko. Nie robię własnych masek, płukanek. Chcę, ale nigdy nie mogę się za to zabrać. Chcę też lepiej poznać się na czytaniu składów, ale mi nie wychodzi.

Za rzadko podcinam włosy i zbyt małą ilość. Postranowiłam robić to teraz co 3 miesiące i podcinać te 2,3 centymetry, chociaż chyba potrzebują więcej. Czasami odrywam rozdwojoną końcówkę zamiast ją obciąć, ale to na szczęście robię baardzo rzadko.


A Wy czym grzeszycie? :D

08.05.2013

Z grzywką czy bez?

Ostatnio mnie kusi, by zrobić sobie na głowie jakąś rewolucję, niewiele się zmieniło dokąd zapuszczam włosy, szkoda mi każdego centymetra. Dlatego w mojej chorej główce narodził się pomysł, by zrobić sobie grzywkę. Mimo to jestem przekonana, że się do tego nie posunę, bo raczej bym tego żałowała.

Grzywkę nosiłam przez 5 lat, najpierw skośną, z przedziałkiem z boku. W lipcu 2011 roku oddałam swoje włosy w ręce koleżanki - przyszłej fryzjerki, która zrobiła mi prostą grzywkę, o wiele za krótką, czułam się w niej okropnie. Potem sobie odrastała, podcinałam ją przez kilka miesięcy aż w lutym 2012 zaczęłam ją zapuszczać i powoli znowu stawała się ukośna. Gdy była już długa zaczęłam ją spinać, by w końcu w sierpniu 2012 zrobić sobie przedziałek na środku i to był dla mnie koniec grzywki.

Byłam przekonana (w sumie nadal jestem), że to było moje definitywne rozstanie z grzywką, bo często była niewygodna i nigdy nie żałowałam, że odrosła. Mimo to, lubię sobie czasem pogdybać i zastanawiam się czy nie chciałabym do tego wrócić. Ale nie chciałabym. Dlaczego?

  • Gdy nie chciałam zmoczyć włosów musiałam dziwnie upinać grzywkę, była potem wygięta
  • Prosta grzywka mi nie odpowiadała, bo zazwyczaj sam robił mi się przedziałek po środku i nie wyglądało to dobrze
  • Gdy wiał wiatr grzywka dzieliła mi się na dwie części (podobnie jak powyżej)
  • Grzywkę trzeba często podcinać. Gdy ktoś nie umie tego zrobić sam może stracić sporo pieniędzy u fryzjera
  • Mój ukochany woli mnie bez grzywki :)
  • Grzywka była powodem, dla którego kupiłam prostownicę. Strasznie mnie denerwowało, gdy się wywijała.
  • Często źle się układała, szczególnie mi to przeszkadzało, gdy nosiłam okulary
  • Uważam, że mam na tyle mało włosów, że szkoda mi ich tracić na grzywkę, wolę by zwiększały objętość kucyka zamiast ją zmniejszać.
A jeśli chodzi o plusy? Niektórym jest w grzywce lepiej, gdy jest odpowiednio ścięta dzięki niej włosy mogą się lepiej układać a fryzura może być bardziej pomysłowa. Cóż, to wszystko co przychodzi mi do głowy, grzywka nie jest dla mnie, zdecydowanie. ;)

07.05.2013

Odżywka na noc Andrelon Nachtwonder

To pierwszy i jak narazie jedyny mój kosmetyk przeznaczony do nakładania na noc, chociaż nie tylko tak go używałam. Znam tą odżywkę od wielu miesięcy i nadal mam o niej mieszane zdanie.



Zrobione z fioletowego, nieprzezroczystego plastiku, dosyć solidne, ale nie da się kontrolować zużycia. Odżywkę wydobywa się za pomocą pompki i jest to bardzo wygodne rozwiązanie, jednak z pewnością sporo jej zostanie i nie będzie można jej już w ten sposób wydobyć.


Bardzo delikatny, jakby różany, ale jednak nie do końca. Trochę chemiczny.  Nie pozostaje na włosach, chyba, że nałoży się tyle odżywki, że włosy są od niej wilgotne. Jednak gdy wyschną, zapach znika.


Zbita, gęsta, w tym przypadku to dobrze, bo łatwo ją się rozprowadza na suchych włosach. Jest średnio wydajna, potrzeba conajmniej dwie porcje by pokryć dokładnie wszystkie włosy, więc osoby z gęstymi i długimi włosami mogą krótko się nią cieszyć, ale mi wystarcza na długo.


Zagraniczne drogerie bądź sklepy internetowe. Cena to prawie 4 euro, konkretnie 3,99


Odżywka nałożona na całą noc sprawia, że następnego dnia włosy są o wiele bardziej miękkie i gładkie. Zresztą przy większej porcji, dokładnie i delikatnie wmasowanej we włosy widać to już po kilku minutach. Ułatwia rozczesywanie, ale może obciążać. Jest przeznaczona do każdego rodzaju włosów, jednak ja polecałabym ją raczej do średnioporowatych - suche i zniszczone potrzebują zdecydowanie więcej składników odżywczych, niskoporowate nie potrzebują tylu silikonów. Odżywka dobrze radzi sobie także w ciągu dnia, nakładana na mocno przesuszone włosy, ogranicza puszenie. Nie sprawia, że włosy wyglądają na tłuste, więc nie trzeba ich myć następnego dnia po nałożeniu.

05.05.2013

O oczyszczaniu słów kilka

Przyznam się, że nie lubię oczyszczania włosów. Zawsze staram się to przeciągać w czasie, bo o ile dla 20 cm włosów przy skórze i samej skóry jest to dobre, to dla reszty już nie. Co do skalpu, to aż czuję, że jest dobrze oczyszczony, dłużej świeży, odrosty mocniej niż zwykle błyszczą ale też odrobinkę puszą, poza tym są gładkie jak zawsze ale porządnie oczyszczone ze wszystkiego, co się na nich nadbudowało.

Co do długości... Należy pamiętać, by przed oczyszczaniem nie olejować włosów i nie stosować metody OMO, by nie utrudniać szamponowi pracy. Natomiast sam szampon musi zawierać mocniejszy detergent (sodium laureth sulfate lub sodium lauryl sulfate) ale nie może zawierać silikonów, olejów, czy innych składników, które mogą się nadbudować. Gdyby je zawierał, nie spełniałby dobrze swojego zadania. Szampony, które nadają się do oczyszczania jest np. Bambi czy Barwa. Warto zostawić go na skórze głowy minutę czy dwie, a dopiero potem spłukać.





Osoby z suchymi włosami mogą nie lubić oczyszczania, bo kończy się to suchymi włosami, tak jak u mnie. Powoduje to właśnie silny detergent oraz niemożność wcześniejszego odżywienia i ochrony włosów. Moja czupryna (bardzo sucha po rozjaśnianiu i farbowaniach) po oczyszczaniu źle kończy. Włosy są bardzo poplątane, szorstkie, suche, trudne do rozczesania, puszą się, nierozczesane zbijają się w strąki. Dlatego staram się nie używać silnych szamponów częściej niż co dwa tygodnie. Zamiast tego wolę zrobić co kilka dni peeling cukrowy (dodatkowo cukier jest humekantem).

Ważne jest, by szamponu nie nakładać na długość, a jeśli już koniecznie chcemy to zrobić, to rzadko. Ja dzisiaj tak zrobiłam, bo chciałam naprawdę dokładnie oczyścić i teraz żałuję. Nie byłoby tak źle, ale po myciu zamiast treściwej maski nałożyłam lekką odżywkę, więc na to również warto zwrócić uwagę. Po czymś takim włosy potrzebują intensywnego nawilżenia i odżywienia.

Czego Wy używacie do oczyszczania i jakie są tego skutki? Mam nadzieję, że nie tak tragiczne jak u mnie..

03.05.2013

Olejowanie 4w1

Ostatnio pisałam o tym, że chcę spróbować bardziej ekstremalnego olejowania. I wczoraj właśnie czegoś takiego spróbowałam. Oprócz oleju z pestek winogron, użyłam też odżywki Garnier Avokado i Karite oraz Artiste Intensywnie Regenerującej, oraz kremu do rąk Eveline Glicerini.

Mieszankę nałożyłam na całą noc, rano zmyłam BD z cukrem, nałożyłam maskę Crema Al Latte na pół godziny. Na wilgotne włosy nałożyłam jeszcze małą porcję odżywki b/s Ziai do codzienniej pielęgnacji, a na suche odrobinę serum Natura Silk. Oto efekty:

Bez flesza

Z fleszem

Włosy mniej się puszą, są gładsze i bardziej błyszczące. Sama mieszanka wyglądała dosyć obrzydliwie :D Trudno się ją nabierało na dłonie, ale na włosach łatwo ją było rozprowadzić.


01.05.2013

Aktualizacja kwietniowa + wyniki konkursu

Kwiecień był dla moich włosów miesiącem... dziwnym? Raz były w bardzo dobrym stanie, raz okropnie mi marudziły i nie było w tym żadnej reguły. Wydają się mocniejsze (zapewne zasługa naparu z pokrzywy), ale straciły nieco na miękkości, nawet gdy używałam kosmetyków, które kiedyś sprawiały, że były niesamowicie przyjemnie w dotyku. Nauczyłam się je rzadziej czesać, dzięki czemu już się tak nie puszą.


W kiepskim świetle, nie mogłam niestety inaczej. Włosy świeżo rozpuszczone  i nierozczesane.

Pielęgnacja w kwietniu
  • Raz zrobiłam peeling cukrowy. I przegięłam z ilością cukru. ;)
  • Kilku kosmetyków użyłam po raz pierwszy, więc w tym miesiącu możecie się spodziewać kilku recenzji
  • Wcierałam Jantar i jak już pisałam jestem zadowolona z efektów.
  • Nie brałam żadnych suplementów
  • Piłam herbatę z pokrzywy
  • Pierwszy raz kremowałam włosy

Jakich kosmetyków używałam w kwietniu?
  • Szampon Babydream - jest ze mną już drugi miesiąc i już prawie się skończył, wrócę do niego, ale najpierw dokończę Avon Baby i wypróbuję Hipp
  • Szampon Bambi - stosowany kilka razy do oczyszczania
  • Odżywka Garnier Ultra Doux Avokado i Karite - nakładałam ja też na skalp, w tej roli także sprawdzała się dobrze
  • Odżywka Wella Proseries Moisture - chcę ją w końcu zużyć. Nadawała miękkości jak nic innego, ale te wielkie pół litrowe butle to dla mnie za dużo, zużywam ją miesiącami
  • Odżywka Artiste Intensywnie Regenerująca - użyłam jej tylko raz i narazie nie będę się o niej szerzej wypowiadać
  • Maska Ziaja z masłem kakaowym do włosów suchych i zniszczonych - wykończyłam ją
  • Maska Joanna Naturia z miodem i cytryną - również ją zużyłam
  • Maska Kallos Sarical Crema Al Latte - użyłam jej tylko raz, ale zaczęłam ją testować i pod koniec miesiąca może pojawi się recenzja
  • Odżywka w spray'u Biovax do włosów suchych i zniszczonych - niedługo podzielę się z Wami moją opinią na jej temat, narazie zdradzę tylko, że moje włosy nie lubią odżywek w spray'u..
  • Serum Marion 7 Efektów, kuracja z olejkiem arganowym - chyba mój ulubieniec, będę do niego wracała
  • Olej z pestek winogron - sprawdza się u mnie najlepiej
  • Olejek Alterra Papaja i Migdał - jest ze mną od początku włosomaniactwa, nie nakładam go na skalp bo powoduje większe wypadanie
  • Wcierka Jantar - urosły mi nowe włosy, całe mnóstwo

Plany na maj
  • Będę piła skrzypokrzywę
  • Zmuszę się w końcu do picia większej ilości wody, muszę!
  • Będę wcierała Seboravit i postaram się myć włosy co 3 dni, mam nadzieję, że ta wcierka mi to umożliwi


A co do konkursu, nową właścicielką szamponu i odżywki jest


Nagrodę wyślę w przeciągu tygodnia, czekam na Twój adres, napisz na katsuminiedobra@gmail.com  :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...