31.03.2013

Nowe zdobycze + kilka zapowiedzi

Jako, że są święta i w ogóle, dostałam od ojca trochę pieniędzy i oczywistym było, że cześć z nich wydam na kosmetyki do włosów. :) Skorzystałam też z tego, że w Rossmanie są teraz promocje i oszczędziłam kilka złotych, które i tak wydałam na to samo.


Herbata z pokrzywy

Teraz brakuje mi jeszcze skrzypu i od jutra zaczynam pić. :)






Odżywka Artiste

Ma przyjemny skład, jest tania i chwalona. Zobaczymy jak sprawdzi się u mnie.


Odżywka Alterra granat i aloes

Również ma ładny skład, ale mam problemy z zapachem.


Maska Alterra granat i aloes

Do pary z odżywką, również mam problemy z zapachem, jest tak słodki, że mnie mdli.


Teraz kilka zapowiedzi przyszłych postów, muszę sobie to poukładać w jakiejś kolejności bo nie wiem za co się zabrać... Tak więc, jutro będzie kolejna aktualizacja włosowa. W planach jest też parę recenzji (odżywka Garnier Avokado i karite, maska Biovax do włosów suchych i zniszczonych) i post o myciu włosów mydłem. macie jakieś zachcianki co do recenzji lub postów ogólnie? :)

30.03.2013

Serum Marion 7 Efektów kuracja z olejkiem arganowym

Ostatnio, gdy mam związane włosy gumka stale mi się z nich ześlizguje i zastanawiam się, czy to powód do radości. Może stały się o wiele gładsze? Naprawdę widzę wielką poprawę odkąd je podcięłam i myślę, że ten produkt również się do tego przyczynił.

Jeśli chodzi o zdjecia na bloga, nie znoszę ich robić gdy świeci słońce...





Ja wybrałam tą mniejszą wersję, z myślą o tym, by w razie czego nie żałować wydanych pieniędzy i wyrzuconego kosmetyku. Buteleczka wygodnie leży w dłoni, jest twarda choć jakby się wysilić można ją wgiąć. Gdy spadnie nic się nie uszkadza ani nie łamie.


Bardzo słodki i dosyć intensywny. Nie zachwycam się nim jak niektóre dziewczyny, ale dla mnie też jest raczej przyjemny. Zazwyczaj nie jest wyczuwalny na włosach, jeśli tak, to delikatnie i trzeba się porządnie naniuchać. :)


Konsystencja jest dla mnie trudna do określenia, mogłabym ją porównać do olejków z Alterry, ale nie mam pewności. Po każdym użyciu jestem w szoku, że poziom kosmetyku w buteleczce tak się obniżył, ale to chyba wina tego, że jest takie wąskie. Na zdjęciu widać, ile produktu wykorzystałam używając go 9 razy.


Kupiłam go w Astorze, widziałam też w Naturze. Za 15 ml zapłaciłam chyba 4.90, większe opakowanie (chyba 50 ml) kosztuje z tego co pamiętam około 11 zł.

Działanie
To serum najlepiej sprawdza się, gdy nałoży się je na jeszcze mokre włosy, zachowuje wtedy więcej wilgoci. Włosy są po nim idealnie wygładzone, szczególnie tuż po rozczesaniu. Są bardzo miękkie w dotyku i o wiele łatwiej się rozczesują. Efekt ten utrzymuje się do kolejnego mycia, nie znika po kilku godzinach. Nie radzi sobie jednak z deszczem, nadmiar wilgoci sprawia, że pojawiają się puch i  trudności z rozczesaniem. Przy bardziej przyjaznej pogodzie włosy są ujarzmione i wyglądają na zdrowe.

29.03.2013

Ścięcie dłuuuuugich włosów

W propozycjach na yt wyskoczył mi filmik w którym jakaś dziewczynka nieudolnie cięła sobie włosy. O tego filmiku przechodziłam do wielu, wielu następnych i oglądałam jak kilkanaście dziewczyn ścina swoje włosy, które w większości przypadków były zdumiewającej długości. Czasami goliły się na łyso, nierzadko w słusznej sprawie - chciały przekazać włosy fundacji pomagającej dzieciom chorym na raka.

Przyznam, że gdy sama ścianałam sobie włosy miałam z tego niezłą frajdę, ale na coś takiego bym się nie odważyła. Nie potrafię już mieć włosów krótszych niż do łopatek. Zdecydowałybyście się na taki krok?


 



27.03.2013

Dwa przepisy na domowe maseczki

Zaczęła się przerwa świąteczna, więc będę miała więcej czasu, w związku z tym planuję na dniach pobawić się w robienie masek do włosów. Na pierwszy ogień pójdą te dwa przepisy:

Maseczka z jajkiem

  • żółtko jajka
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1/2 łyżeczki oliwy z oliwek
  • 2 łyżeczki maski bezsilikonowej
  • 1/2 łyżeczki skrobi ziemniaczanej
  • 1/2 łyżeczki olejku rycynowego
  • kilka kropel soku z cytryny
  • kilka kropel nafty

Maska taka nie nadaje się do zbyt częstego używania. Lepiej nie nakładać ją na włosy częściej niż raz na parę tygodni. Można dodać do niej kapsułkę z witaminą E. Należy trzymać ją na włosach przez kilka godzin pod czepkiem i ręcznikiem, całość dobrze jest podgrzać suszarką. Po spłukaniu warto nałożyć odżywkę, by nie mieć problemów z rozczesaniem włosów.


Maseczka z płatkami owsianymi

  • 1/3 szklanki płatków owsianych
  • 1/3 szklanki wody
  • 1 łyżkę miodu 
  • 1 łyżka odżywki
  • 1 łyżeczka oleju (ja użyję oleju z pestek winogron)
 Tę maskę należy trzymać nieco krócej - do godziny, potem włosy trzeba umyć szamponem. Efektem mają być miękkie, mięsiste, nawilżone, gładkie i odpowiednio dociążone włosy.



25.03.2013

Włosy wysokoporowate - charakterystyka i dobór oleju

Sama jestem niestety posiadaczką wysokoporowatych włosów i mogę powiedzieć, że zazdroszczę dziewczynom, których włosy są niskoporowate. Mój typ włosa jest po prostu najgorszy... Co prawda można dobrać pielęgnację tak, by włosy prezentowały się lepiej, ale tak czy inaczej, wysokoporowate włosy należy kojarzyć z takimi, które się kruszą, puszą, łamią, są suche, szorstkie i matowe. Problemem jest też utrudnione rozczesywanie. U mnie swego czasu było to tak widoczne, że tuż po rozczesaniu włosów nie mogłam ich przeczesać palcami, ciągle natykałam opór. 

"Efekty" takie można łatwo uzyskać, gdy włosy zbyt często są poddawane zabiegom fryzjerskim - są prostowane, farbowane itd. Jeśli chodzi o włosy, które nie były krzywdzone w ten sposób, jasne włosy mają większą szansę na stanie się wysokoporowatymi, są delikatniejsze od ciemnych. Często zdarza się, że porowate są same końce - dlatego tak ważne jest, by je podcinać i zabezpieczać.

Włosy wysokoporowate szybko pochłaniają oleje i wodę, ale również szybko ją oddają. Szybko piją też maski i odżywki - często kilka minut po nałożeniu odżywki muszę nakładać kolejną porcję, po pierwszej nie ma prawie śladu. Dobrze jest nakładać większe porcje kosmetyków. 

Moim włosom wystarczy, że raz użyję suszarki i od razu stają się szorstkie i jeszcze bardziej suche, mocno się puszą i trudno je rozczesywać. Poza tym zazdroszczę dziewczynom, które po wyprostowaniu włosów cieszą się taflą gładkich włosów - moje są proste, ale nie gładkie, raczej sztywne i bez życia. Zaznaczam, że ten grzech popełniam baaardzo rzadko.

Włosy wysokoporowate nie lubią wysokiej temperatury, gumek z metalowymi elementami czy zbyt cienkich, słonej, chlorowanej wody, szorstkich ręczników, alkoholu, protein, rozczesywania, oleju kokosowego. Lubią natomiast olejowanie na mokro, intensywne nawilżanie i silikony.


Oleje odpowiednie dla włosów wysokoporowatych:
  • olej kukurydziany
  • olej sezamowy
  • olej słonecznikowy
  • olej z pestek winogron
  • olej lniany
  • olej z orzechów włoskich
  • olej z orzechów laskowych
  • olej sojowy

24.03.2013

Szampon Babydream

To dopiero mój drugi szampon, odpowiedni dla włosomaniaczek - bez SLES i silikonów. Zastanawiałam się czy wybrać ten czy Hipp, ale wybór padł na babydream z prostego powodu - był ponad dwa razy tańszy, a mam ograniczone fundusze. ;) Tak czy inaczej zamierzam wypróbować Hipp, gdy skończy mi się ten szampon.




Jego minusem jest to, że nie mam jak sprawdzić, ile szamponu zostało oraz etykietka - z powodów estetycznych. Po prostu uważam, że jest szpetna. Natomiast urocze są te motylki przy zakrętce. Ogólnie butelka dobrze leży w ręce i łatwo się je otwiera, ale przeszkadza mi to, że przy otwieraniu wypływa odrobina szamponu.


Nasuwa na myśl herbatkę z rumianku. Jest charakterystyczny dla szamponów dla dzieci, ale odrobinę "ostrzejszy". Myślę, że podczas mycia może być dla niektórych nieco uciążliwy. Nie pozostaje na włosach, gdy wyschną.


Konsystencja jest dosyć rzadka ale nie za bardzo, wydaje mi się, że doskonała dla tego typu produktu. Da się go rozcieńczyć z wodą i nie spływa wtedy z ręki. Wydajność trudno mi określić, bo nie wiem, ile szamponu jeszcze zostało, ale mogę powiedzieć, że nie trzeba go używać dużo, by się pienił. Łatwo go równiomiernie rozprowadzić.


Tylko w Rossmanie. Cena wynosi około 4 złote za 250 ml.


Może faktycznie trochę plącze włosy, jednak po nałożeniu silikonowej odżywki problem znika. Po użyciu odżywki bez silikonów moje suche włosy ciężko rozczesać. Gdy używałam szamponu Avon Baby wypadanie włosów podczas mycia się zmiejszyło, po Babydreamie znowu zwiększyło. Nie do takiego stopnia jak wcześniej, ale jednak. Muszę przyznać, że niesamowicie nabłyszcza włosy (zaznaczam, że mam teraz na myśli odrosty, które osiągnęły jeż długość około 18 cm), naprawdę mocno lśnią.

23.03.2013

Rozpieszczanie włosów i podcięcie końcówek

Dziś postanowiłam porozpieszczać swoje włosy bardziej niż zwykle. Mimo, że dwa dni temu olejowałam włosy, na noc znów nałożyłam olej (tylko od połowy długości), umyłam włosy delikatnym szamponem metodą OMO (a zwykle stosuję tą metodę tylko przy myciu szamponem z SLES) i przy pierwszym myciu dodałam do szamponu łyżeczkę cukru. Na koniec nałożyłam maskę na włosy i skórę głowy na 1,5 godziny. Dodatkowo pierwszy raz od początku trwania mojego włosomaniactwa podcięłam końce.

Było to dla mnie trochę stresujące, zależy mi na długości, ale wiem, że końce muszę podcinać i już. Przerażające było to, że nie widziałam co mój chłopak robi mi z czupryną, a fryzjerem to on nie będzie. ;) Najpierw sama podcięłam końce o 1 cm, żeby każde pasmo napewno zostało choć odrobinę skrócone, a potem oddałam się w jego ręce, by wszystko wyrównał. Razem poszło około 3 cm.

Mam wrażenie, że włosy są teraz sporo krótsze, a wiem przecież, że 3 cm to niewiele, to chyba raczej kwestia psychiczna. Są też gładsze i wyglądają na gęstsze, pozbyłam się rozdwojonych końców i ostatecznie mogę stwierdzić, że jestem zadowolona. Oto efekt końcowy:



22.03.2013

Hayley Williams - mała dawka inspiracji (2) + TAG

Zacznę może od tego, że Kana zaprosiła mnie do zabawy :) W związku z tym niniejszym udzielam odpowiedzi na następujące pytania:

1. Czy Twoja rodzina i znajomi wiedzą, że prowadzisz bloga?
Jeśli chodzi o rodzinę wiedzą tylko rodzice, znajomych wie więcej ale niezbyt wielu.
2 Co Cię skłoniło do blogowania?

Żeby o czymś napisać najpierw muszę sama dużo o tym wiedzieć, to motywuje do czytania o pielęgnacji włosów a to coś, w czym chcę osiągnąć perfekcję. :)
3. Zdradź jakąś dziwną ciekawostkę o sobie.

Mam 17 lat a śpię z misiem. ma na imię Henio i dostałam go od chłopaka, w niewielkim stopniu zastępuje mi go nocą.
4. Piosenka, której najczęściej słuchałaś/eś w tym tygodniu?
"Stan Upojenia" Plagiatu199
5. Co jest Twoim głównym celem na 2013 rok?

Chcę stać się silną kobietą. Narazie mi wychodzi :)
6. Ilu języków się uczysz i jakich?

Dwóch: angielskiego i hiszpańskiego.
7. W jaki sposób najczęściej spędzasz wolny czas?

Słucham muzyki, robię zdjęcia, tulę się do mego męża, śpiewam i żrę słodycze jak opętana.
8. Jaki jest Twój wymarzony zawód?

fotografo-fryzjerko-wokalistko-gitarzystko-perkusistko-dziennikarka?
9. Jaki jest Twój stan cywilny?

Jestem zaręczona :)
10. Co blogowanie zmieniło w Twoim życiu? 

Niestety poświęcam temu czas, który powinnam poświęcić na obowiązki, ale z drugiej strony czuję się dzięki temu nieco bardziej spełniona.
11.  Jakie masz plany na dziś?

Spanie!


Włosy Hayley były dla mnie zawsze inspiracją. Pamiętam jak byłam w drugiej klasie gimnazjum i chciałam wybrać się do fryzjera z plakatem Paramore, ale stchórzyłam... Z kolei teraz szkoda  było by mi niszczyć włosy. Ale chciałabym mieć na głowie coś takiego jak ona, zawsze dzieje się tam coś ciekawego :)










21.03.2013

Pielęgnacja włosów wiosną

Spotkałam dziś znajomą fryzjerkę i po krótkiej pogawędce dowiedziałam się, że zbyt częste czesanie włosów może powodować zwiększone puszenie. W moim przypadku to bardzo prawdopodobne, jednak nie będę w stanie zrezygnować z częstego rozczesywania włosów. Bardzo szybko się plączą i wystarczy kilka godzin bez czesania bym miała z tym później spore problemy.

Jako iż teoretycznie mamy dzieś pierwszy dzień wiosny, czego niestety nie widać, zapraszam na lakturę o tym, co warto zmienić w pielęgnacji włosów na tę porę roku:

Wiosna jest dla włosów łaskawa, temperatura jest taka jak trzeba, nie trzeba ich ukrywać pod czapką, nie szarpiemy ich zakładając szaliki... Jednak często po zimie są w złym stanie i warto najpierw dokładnie je obserwować, by stwierdzić, czego potrzebują, zanim same poczują wiosnę. :)
Jeśli są suche i szorstkie - potrzebują nawilżenia i zminimalizowania ilości dostarczanych protein. Włosy ciężkie, szybko przetłuszczające się, oklapnięte - mogą domagać się więcej protein a mniej nawilżenia. Przetłuszczającej się skórze głowy można zafundować peeling cukrowy, a suche końce najlepiej podciąć, to dobry pomysł na niewielką wiosenną zmianę.

Mycie Wiosną włosy przetłuszczają się najwolniej, można więc spróbować myć włosy nieco rzadziej. Nie należy ich jednak przetrzymywać - jeśli wymagają mycia, to należy je umyć. Jest szansa, że skóra głowy przyzwyczai się do rzadszego mycia i później będzie można myć włosy tak samo często.

Odżywianie Jeśli włosy dobrze zniosły zimę, teraz można im trochę odpuścić rezygnując ze zbyt intensywnych i ciężkich masek, teraz jest dobry czas na używanie lekkich, nieobciążających odżywek. Jeśli jednak nie są w najlepszym stanie, warto zrobić im intensywą kurację odżywczą - posłużą do tego maski o bogatym składzie.

Zabezpieczanie końców Przy zdrowych włosach do zabezpieczania końców wystarczy olej, można zrezygnować z silikonów. Nie polecam tego jednak dziewczynom o suchych włosach. Sama mam tak suche końce, że bez ścięcia się nie obejdzie (planuję to na ten weekend lub przyszły), ale zanim pożegnam się z końcówkami muszę chronić je silikonami by były chociaż trochę miękkie i łatwo się rozczesywały, bez tego moje końce nie dają rady.

Dieta Wiosną zwiększa się wypadanie włosów, z czym można walczyć stosując odpowiednią, bogatą w witaminy i minerały dietą, można wspomagać się suplementami. Do spożywania polecana jest rzeżucha, która zawiera witaminy A, B1, B2, E i PP. Można ją także wcierać w skórę głowy, co przyśpieszy porost i ograniczy wypadanie.

Silikony Jak już wspominałam, dziewczynom o suchych włosach odradzam rezygnowanie z silikonów, jednak można ograniczyć się do stosowania ich tylko w produktach do zabezpieczania końców. Teraz bezsilikonowe odżywki powinny wystarczyć, o szamponach nie wspominając.

19.03.2013

Pielęgnacja włosów przetłuszczających się i suchych na końcach.

Wczorajszy dzień był jednym z najgorszych dla moich włosów. Na długości były ogromnie przesuszone i suche, u nasady też były w gorszym stanie, szybciej się przetłuściły i były jeszcze bardziej przyklapnięte niż zwykle. Obwiniam za to pogodę - włosy kilkakrotnie w ciągu dnia mokną (śnieg), schną, i tak w kółko. Postanowiłam więc poszerzyć swoją wiedzę na temat tego, jak sobie z tym radzić i podzielić się nią z Wami.

Mycie Najlepiej myć włosy metodą OMO, tak, by móc używać szamponu do włosów przetłuszczających się i by nie wysuszał jeszcze bardziej końców. Raz na kilka myć można użyć szamponu z SLS. Tuż po umyciu można u nasady włosów wetrzeć glinkę, mąkę ziemniaczaną, lub nanieść suchy szampon.

Odżywki i maski Nawilżanie a natłuszczanie - to coś innego. Mimo tego, że skóra produkuje natłuszczające  sebum, trzeba ją też nawilżać. Na skalp można nakładać inną, lżejszą maskę niż na końce. Należy pamiętać, że nie toleruje on silikonów, których oprócz emolientów i mocniejszego nawilżenia potrzebują końcówki.

Wcierki Zazwyczaj wcierki są przeznaczone do konkretnego rodzaju włosów, najczęściej do włosów przetłuszczających się. Trzeba wtedy uważać, by wcierka została wmasowana w skórę głowy a nie spływała po długości włosów. Kosmetyki przeznaczone zarówno do używania na skórę głowy jak i na długość włosów powinny być nakładane albo na skalp, albo na końce, w zależności od rodzaju włosów.

Rozczesywanie Od dłuższego czasu nie rozczesuję włosów, zanim nie nałożę na nie jakiegoś kosmetyku z silikonami. Robię to, gdy są wilgotne lub suche (w zależności od tego, co radzi producent). Gdy są już suche rozczesuję je delikatnie szczotką. Lepiej byłoby użyć do tego grzebienia z szeroko rozstawionymi zębami, jednak mój się do tego nie nadaje.

Suszenie Z tego punktu zrezygnowałam całkowicie, zresztą przez całe życie używałam suszarki chyba nie więcej niż 20 razy. Szczególnie suszenie gorącym lub ciepłym nawiewem nie jest dobrym pomysłem - wzmaga pracę gruczołów łojowych, przez co produkują więcej sebum, oraz jeszcze bardziej wysusza końce.

Olejowanie W przypadku suchych końcówek bardzo pomocnym może okazać się nakładanie czystych olei. Trzeba je dobierać do porowatości włosów. Nakładanie oleju na skórę głowy może zmniejszyć przetłuszczanie, ale też zmniejszyć lub zwiększyć wypadanie włosów. Należy unikać olejowania już przetłuszczonej skóry głowy.

U mnie wygląda to następująco: na noc nakładam olej na długość (aktualnie wcieram Jantar, więc nie chcę nakładać oleju na skórę głowy, poza tym w tym sprawdził się u mnie tylko olej z pestek winogron a olejek z Alterry spowodował większe wypadanie), rano myję włosy szamponem bez SLES ani silikonów (metodę OMO stosuję tylko co kilka myć gdy używam mocniejszego szamponu), nakładam odżywkę (10-30 minut) lub maskę (30 minut), czekam aż włosy podeschną i nakładam na nie silikonowe serum. Po południu używam wcierki nakładając ją tylko na skórę głowy i robiąc masaż.

17.03.2013

Farbowanie tonerem + recenzja toneru Crazy Color by Renbow

W kwietniu ubiegłego roku rozjaśniłam końce włosów(całych było mi szkoda) by móc farbować je tonerem. Wybór padł na kolor różowy. Po wakacjach przestałam go używać, a ponieważ niedługo skończy się jego termin ważności a ja dalej nie lubię naturalnych kolorów włosów, postanowiłam go znowu używać.

Koloryzacja tonerem powinna wyglądać tak: na umyte, osuszone ręcznikiem włosy nakładamy toner i wcieramy go we włosy, trzymamy na nich około 15 minut i spłukujemy, nie nakładamy już odżywki. Ciemne włosy koniecznie muszą być uprzednio rozjaśnione, w przeciwnym razie kolor będzie niewidoczny.
Tym razem użyłam tonera nieco inaczej; zmieszałam go z odżywką w proporcjach 2:1 i nałożyłam na włosy tak jak zwykle samą odżywkę, potem trzymałam mieszankę pod czepkiem i ręcznikiem jakieś 20 minut. Odkąd stałam się włosomaniaczką, nie wyobrażam sobie, bym nie nałożyła odżywki po farbowaniu tonerem.


Mieszanka toneru Crazy Color no. 42 + odżywki Garnier Karite i Avokado

Byłam ciekawa, czy to będzie miało jakiś wpływ na wyjściowy wygląd koloru i jego trwałość. Co do trwałości, o tym jeszcze napiszę, co to koloru - jest mniej intensywny i nierównomierny. Z to drugie winię nakładanie toneru z pochyloną głową. Za pierwsze - albo odżywkę, albo fakt, że już dawno podcięłam tą najbardziej rozjaśnioną część włosów i teraz są ciemniejsze.


Po dzisiejszym farbowaniu

Sprzed kilku miesięcy. Widać, że kolor był bardziej intensywny.

RECENZJA





Kolor buteleczki jest dużo jaśniejszy od koloru toneru, co na początku było trochę mylące.Otwiera się ją wygodnie, ale wyciskanie produktu już nie jest tak łatwe, trzeba mocno ją ściskać. Można też całkiem zdjąć zakrętkę, co jest jedynym sposobem na sprawdzenie, ile toneru jeszcze zostało.


Kiedyś wydawało mi się, że pachnie jak jakiś sok owocowy, teraz raczej jak farba akrylowa. Zapach nie jest w ogóle wyczuwalny na włosach, nawet gdy toner jest aktualnie na nich trzymany.


Konsystencja jak u przeciętnej odżywki, wydajność nawet dobra. Używałam jej kilkanaście razy do farbowania końców, dziś nałożyłam na prawie całe włosy w ilości kilkakrotnie większej niż zwykle, a dalej mam połowę opakowania.


Tylko sklepy internetowe, ja swój zamówiłam na RMS. Cena to około 25 zł za 100 ml


Kolor utrzymuje się na włosach maksymalnie do 5 myć, a za każdym myciem mocno się wypłukuje i to zdecydowanie jego minus. Farbuje skórę, dosyć ciężko jest to potem domyć, na szczęście z wanny itp. zmywa się łatwo. Mam wrażenie, że trochę wysusza włosy.

16.03.2013

Trochę motywacji

Ostatnio największą motywacją dla mnie jest wygląd moich odrostów. :D Są mięciutkie, błyszczące, są dokładnie takie, jakie powinny być moje włosy na całej długości. Wolałabym tylko, żeby było ich więcej, ale dążę do tego i wierzę, że się doczekam.










15.03.2013

O silikonach #2

Dziś drugi raz napiszę o silikonach (pierwszy post o nich tutaj), tym razem z mojego punktu widzenia. Napiszę, gdzie moim zdaniem powinny się znajdować i w jakich produktach wolę ich unikać.
Ostatnio głośno jest o pielęgnacji bezsilikonowej, na opakowaniach kosmetyków coraz częściej można zobaczyć napis "bez silikonów". Nie zawsze warto podążać za modą i unikać czegoś, bo inni unikają.

Silikony w szamponach - uważam, że w tych kosmetykach nie powinno ich być, a przynajmniej w większości. Mało osób ma aż tak zniszczone włosy by musieć to tuszować, tym bardziej przy skórze głowy, a przecież tam nakładamy szampon. Jeśli po użyciu szamponu bez silikonów nie mamy problemów z rozczesaniem włosów, to korzystajmy z tego, ponieważ jest to substancja, która lubi się nadbudowywać, a możemy tego uniknąć. Co innego, gdy mamy włosy na całej długości suche i zniszczone, a bez silikonów rozczesywanie sprawia problemy.

Silikony w odżywkach i maskach - tutaj według mnie są dopuszczalne, lecz polecam je tylko osobom o suchych, zniszczonych włosach. Sama mam teraz większe problemy z rozczesaniem włosów, ponieważ i szampon i odżywka/maska, których aktualnie używam nie mają silikonów, a przy włosach, które są w takim stanie jak moje, silikony się przydają (lecz nie przy skórze głowy!). Taką odżywkę najlepiej nakładać od połowy długości włosów.

Silikony w produktach do końcówek - jeśli chodzi o zabezpieczanie końców, jestem jak najbardziej za silikonami. Chronią je przed urazami mechanicznymi, a także intensywnie wygładzają, co końcówkom szczególnie się przydaje. Poza tym, pielęgnacja bezsilikonowa nie nadaje się dla większości z nas (mało osób ma na tyle zdrowe włosy). Wtedy, przy włosach, które nie są w złym stanie, ale również nie są szczególnie zdrowe, można zrezygnować z silikonów w szamponach i odżywkach, ale pozostać przy zabezpieczaniu silikonami końców.

Należy pamiętać, że silikony trzeba co jakiś czas (raz na tydzien lub dwa) usuwać co jakiś czas z włosów, by nienadbudowały się. Do tego posłuży szampon z SLES, oczywiście bez silikonów.

13.03.2013

Jedwab Biosilk

Wuosy lubi na facebooku aż 1 osoba, woohooo! :D zapraszam
Ostatnio przyszła paczka z 5 butelkami wcierki Jantar, zacznie się uczta dla włosów.

Tego jedwabiu nie używam już od dłuższego czasu, a gdyby nie znajoma fryzjerka pewnie odstawiłabym go dopiero jakieś 2 miesiące temu i dalej wyszuszała sobie włosy. Zostało mi go nawet całkiem sporo, ale zapomniałam o tym, w ogóle o tym, że go kiedyś stosowałam i nie myślałam o tym, żeby o nim napisać. Ostatnio wpadłam na niego na wizażu i zrecenzowałam go, pomyślałam, że tutaj też to zrobię, żeby ostrzec mniej lub bardziej nieświadome dziewczyny przed jego działaniem.

Zawsze staram się napisać jak najwięcej o opakowaniu, zapachu, wydajności, konsystencji, dostępności i cenie, teraz wszystkie te informacje postaram się streścić - buteleczka jest dosyć niewygodna w użyciu gdy mamy resztki jedwabiu na dłoniach trudno ją zakręcić po użyciu, zapach mi nie przeszkadza aczkolwiek przyjemniejszy jest już na włosach, jest dosyć wydajny, wystarcza na parę miesięcy (używany co dwa dni), jest napewno dostępny w Rossmanie w cenie od 6 do 10 złotych za 15 ml. 

Teraz skupię się na działaniu, czyli na kluczowych informacjach, w tym wypadku jeszcze bardziej ważnych. Nie rozpiszę się jakoś szczególnie - na początku mamy wrażenie, że włosy są wyjątkowo miękkie i błyszczące, jednak efekt ten znika drugiego dnia po myciu. Zawarty w jedwabiu alkohol tak naprawdę wysusza włosy, a stosowany regularnie tylko pogorszy ten stan. Należy pamiętać, że jest to kosmetyk, który poprawia tylko i wyłącznie wygląd włosa, a nie jego kondycję. Lepiej więc skupić się na odpowiedniej pielęgnacji niż niszczeniu sobie włosów tym produktem. 

Używałam go przez parę lat i zbyt późno zdałam sobie sprawę z tego, że to on przyczynił się do tego, że moje włosy były tak suche jeszcze wtedy, gdy nie męczyłam ich farbowaniem ani niczym innym. Po tak długim czasie używania miałam tak suche włosy, że bez różnicy było, czy tego jedwabiu użyję czy nie, po odstawieniu go były przez jakiś czas w takim samym stanie jak wtedy gdy go używałam. Po kilku tygodniach ich kondycja zaczęła poprawiać, były bardziej miękkie same z siebie. Czytanie składów i recenzji jest jednak dobre...

11.03.2013

Jak samodzielnie podciąć końcówki?

Jak wiadomo, podcinanie końcówek jest konieczne, by mieć ładne włosy bez rozdwojonych końców. Żaden cudowny kosmetyk nie sklei ich z powrotem. Poza tym, włosy niepodcinane będą się kruszyć, więc trudno będzie zauważyć przyrost, a zniszczenia będą pięły się w górę. więc paradoksalnie jeśli chcemy mieć długie włosy - musimy je podciąć. Jednak wiele z nas unika wizyt u fryzjera, ja również, nie byłam w salonie od maja 2011 roku, a z podcinaniem radzę sobie dobrze sama. Polecam za to wizyty u fryzjera, jeśli chcemy rozjaśnić włosy.




U mnie podcinanie włosów wygląda tak, że po umyciu rozczesuję je na mokro, wyciągam pojedyncze cienkie pasma i podcinam nożyczkami fryzjerskimi o parę centymetrów, ale mam o tyle ułatwione zadanie, że nie zależy mi, by wyszło mi to prosto. Planuję kolejne cięcie za około 2 tygodnie, jednak tym razem pomoże mi w tym chłopak (chcę zacząć ścinać włosy na prosto, nie wyjdzie mi to gdy zabiorę się za to sama) i przy okazji wypróbuję nowe nożyczki.

Od tych filmików zaczęło się moje włosomaniactwo :) Według mnie one najlepiej ukazują, jak samodzielnie podcinać włosy.


 
 

10.03.2013

Jak określić czy dany kosmetyk służy włosom?

Na ostateczny wygląd włosów ma wpływ wiele czynników takich jak pogoda (temperatura, wilgotność), pora roku, punkt rosy, stan zdrowia, dzień cyklu, to, jak były wystylizowane a także kosmetyki, których się używa. Jak wobec tego określić, które nam pomagają, a które nie?





Lepiej unikać testowania kilku nowych kosmetyków jednocześnie. Należy wybrać sobie jeden z nich i używać go z tymi, których działanie już znamy. Wtedy o wiele łatwiej zauważyć, jaki wpływ dany specyfik miał na włosy a efekty inne od dotychczasowych będzie można przypisać właśnie jemu.

Testowanie szamponu powinno trwać co najmniej 2 tygodnie, ponieważ podrażnienie może nie pojawić się od razu. Dobrze jest podczas testowania szamponu używać różnych odżywek. Na pewien czas można rezygnować z metody OMO, by sprawdzić, czy szampon przesusza włosy na długości. Testując kosmetyk należy zwracać uwagę na to, czy nie powoduje większego wypadania włosów, czy nie przetłuszczają się one szybciej, czy skóra głowy nie jest podrażniona, czy szampon dobrze zmywa oleje i nie powoduje plątania się włosów, oraz czy nie sprawia, że są nadmiernie obciążone.

Odżywkę należy testować ze sprawdzonym szamponem - takim, który napewno działa na włosy dobrze. Już podczas nakładania i spłukiwania staram się zauważyć, czy włosy są bardziej wygładzone i czy nie są poplątane. To samo sprawdzam gdy już wyschną, lecz wtedy zwracam uwagę również na to, czy są błyszczące, miękkie, nawilżone, czy łatwo się rozczesują, nie puszą się, oraz na to, jak wyglądają końce. Można by zrezygnować kilka razy zabezpieczania końców, by sprawdzić w jakim są stanie po użyciu samej odżywki, jednak nie polecam tego osobom o suchych włosach.

Tak samo testuję maski. Mam to szczęście, że bardzo szybko mogę zauważyć, czy coś mi pomaga czy nie. Poza tym jeśli jakiś kosmetyk mi służy, to wiem, że to nie zmieni się przez długi czas. Również gdy odżywka przesusza mi włosy, dzieje się tak już po kilku użyciach.

Jeśli przy regularnym stosowaniu olei nie zauważymy znaczącej poprawy, nie trzeba go szybko odstawiać, ponieważ efekty olejowania mogą być widoczne dopiero po kilku miesiącach. Natomiast jeśli jakiś olej sprawia, że włosy są przesuszone, sztywne i szorstkie lub obciążone, należy z niego zrezygnować.

W przypadku wcierek potrzebny jest miesiąc by określić ich wpływ na włosy. Biorę pod uwagę to, czy szybciej rosną, mniej wypadają, nie przetłuszczają się szybciej, czy pojawiają się baby-hair. Sprawdzam też, czy skóra głowy nie jest podrażniona, zbyt sucha i napięta, oraz czy nie swędzi.

Niektóre cechy kosmetyków od razu je skreślają. Jest tak, gdy specyfik podrażnia skórę, powoduje wypadanie i przesuszenie a także szybsze przetłuszczanie się. Jeśli włosy wyglądają źle przez kilka dni z winy jakiegoś produktu, odstawiam go.

09.03.2013

Błędy popełniane podczas olejowania

W mojej kolekcji kosmetyków do włosów zagościły dwa nowe specyfiki - serum wzmacniające z witaminami A +E Biovax oraz kuracja z olejkiem arganowym Marion. Tego drugiego wcześniej nie używałam, ale niedługo zacznę zacznę go testować.
 Jeśli chodzi o włosowe aktualności, mam coś jeszcze - wczoraj pierwszy raz olejowałam włosy memu mężowi. :) Sam nigdy by się za tonie zabrał, ale nie ma nic przeciwko, bo chce mieć zdrowe włoski. Dziś nawet siedział cierpliwie z maską na włosach.




Olejowanie brudnych włosów i skóry głowy
Co prawda mycie włosów po to, by je naolejować jest bezsensowne, ale nakładanie oleju na mocno nieświeże włosy i skórę głowy to dosyć poważny błąd - nadmiar sebum jest niebezpieczny sam w sobie, ponieważ wysusza cebulki i przyśpiesza wypadanie włosów. W połączeniu z olejem efekt ten jest jeszcze mocniejszy.

Nakładanie za dużej ilości oleju
Oleju należy nałożyć tyle, żeby później nie było problemu ze zmyciem go. Lepiej olejować włosy częściej, ale używać wtedy mniej oleju. Gdy jednak nałożymy go zbyt dużo, warto przed jego zmyciem nałożyć na włosy maskę lub odżywkę na około 30 minut, by go zemulgowała, a wtedy napewno się zmyje.

Źle dobrany olej
Olej powinien być dobrany do struktury włosa. Istnieje teoria, że wysokoporowate włosy wolą gęste oleje. Najlepszym wyjściem jest przetestowanie (eksperymentowanie z olejowaniem na sucho/mokro, z czasem trzymania oleju na włosach, jego ilością) różnych olei i wybranie paru, które nam najlepiej służą. Jeśli jednak nie znajdzie się takiego, a  efekty nie będą ani trochę zadowalające - lepiej całkiem zrezygnować z olejowania niż robić tona siłę.

Ograniczenie się do olejowania
Samo olejowanie to nie wszystko - włosy potrzebują odżywiania i nawilżania, muszą być stale odpowiednio pielęgnowane. Jeśli będziemy olejowały włosy nawet kilka razy w tygodniu, niewiele to pomoże, jeśli nie będziemy o nie odpowiednio dbały. Postawą jest nakładanie odżywki lub maski po każdym myciu.

07.03.2013

Szampon Guhl vochtbalans (balans płynów)

Kiedy dostałam ten szampon miałam wielką ochotę go wypróbować, zachęciło mnie to, jak się prezentował. Z czasem stwierdziłam, że nie jest wcale taki wspaniały i męczyłam go przez dwa miesiące. Dziś wreszcie go skończyłam, ale czeka na mnie jeszcze druga butelka.
Poza tym, chyba znalazłam kosmetyk idealny. :) Przy odrobinie szczęścia jutro go kupię.




Bardzo mi się spodobało, różni się od opakowań innych szamponów. Dobrze leży w ręce i łatwo się je otwiera. Jest przezroczyste więc łatwo można sprawdzić ile kosmetyku jeszcze zostało.


Trudno mi cokolwiek o nim powiedzieć, oprócz tego, że jest dosyć charakterystyczny. Nie powiem, że jest przyjemny, ale napewno mi nie przeszkadza.


Szampon ma jakby galaretowatą konsystencję, jest mocno skoncentrowany, wystarczy nałożyć odrobinę na dłoń i delikatnie rozcieńczyć wodą, by stał się nieco rzadszy. Do mycia używałam go kilka razy mniej niż przy innych szamponach, bo wystarczy naprawdę niewielka ilość by dobrze się pienił. Dzięki temu jest bardzo wydajny.


Sklepy internetowe bądź zagraniczne drogerie. Cena to mniej więcej6 euro za 200 ml


Włosy nie puszą się po nim, nie przetłuszczają szybciej, nie są oklapnięte. Myślę, że lepiej sprawdził by się na włosach zdrowszych niż moje. Zawiera SLES, więc raczej nie polecam do codziennego używania. Mimo to, nie podrażnia skóry głowy. Nie widzę w nim żadnych wad.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...