07.05.2013

Odżywka na noc Andrelon Nachtwonder

To pierwszy i jak narazie jedyny mój kosmetyk przeznaczony do nakładania na noc, chociaż nie tylko tak go używałam. Znam tą odżywkę od wielu miesięcy i nadal mam o niej mieszane zdanie.



Zrobione z fioletowego, nieprzezroczystego plastiku, dosyć solidne, ale nie da się kontrolować zużycia. Odżywkę wydobywa się za pomocą pompki i jest to bardzo wygodne rozwiązanie, jednak z pewnością sporo jej zostanie i nie będzie można jej już w ten sposób wydobyć.


Bardzo delikatny, jakby różany, ale jednak nie do końca. Trochę chemiczny.  Nie pozostaje na włosach, chyba, że nałoży się tyle odżywki, że włosy są od niej wilgotne. Jednak gdy wyschną, zapach znika.


Zbita, gęsta, w tym przypadku to dobrze, bo łatwo ją się rozprowadza na suchych włosach. Jest średnio wydajna, potrzeba conajmniej dwie porcje by pokryć dokładnie wszystkie włosy, więc osoby z gęstymi i długimi włosami mogą krótko się nią cieszyć, ale mi wystarcza na długo.


Zagraniczne drogerie bądź sklepy internetowe. Cena to prawie 4 euro, konkretnie 3,99


Odżywka nałożona na całą noc sprawia, że następnego dnia włosy są o wiele bardziej miękkie i gładkie. Zresztą przy większej porcji, dokładnie i delikatnie wmasowanej we włosy widać to już po kilku minutach. Ułatwia rozczesywanie, ale może obciążać. Jest przeznaczona do każdego rodzaju włosów, jednak ja polecałabym ją raczej do średnioporowatych - suche i zniszczone potrzebują zdecydowanie więcej składników odżywczych, niskoporowate nie potrzebują tylu silikonów. Odżywka dobrze radzi sobie także w ciągu dnia, nakładana na mocno przesuszone włosy, ogranicza puszenie. Nie sprawia, że włosy wyglądają na tłuste, więc nie trzeba ich myć następnego dnia po nałożeniu.

3 komentarze:

  1. nie znam tego produktu i nigdzie go nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wypróbowałabym :)
    Szukam właśnie dobrej odżywki, ponieważ bazuję głównie na szamponach ;P Ale przyzwyczaiłam się raczej do takich, które trzeba spłukać ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz o niej słyszę, ale silikony mnie raczej nie kuszą.
    Mam kilka produktów je zawierających.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...