05.04.2014

Plan przyśpieszenia porostu na najbliższe tygodnie

Jestem dziwnie szczęśliwa i jednocześnie przygnębiona. Szczęśliwa z powodu pewnej relacji. Przygnębiona, bo ludziom zależy tylko na pieniądzach... Wczoraj mój chłopak znalazł koło swojej działki bobra, który był w złym stanie. Pilnowaliśmy go kilka godzin zanim zainteresowali się tym dziennikarze i zadzwonili po znajomego leśniczego. Kilka innych osób i organizacji do których zwracaliśmy się o pomoc miało to gdzieś właśnie z powodu pieniędzy...

Na szczęście wszystko dobrze się skończyło, bóbr o imieniu Żubr trafił do leśnego przytuliska a my będziemy w telewizji. ;)

Wracając do tematu postu...


Kilka dni temu zaczęłam znowu pić skrzypokrzywę. Kiedyś dzięki niej doczekałam się 3 cm przyrostu w miesiąc. Będę ją piła do końca czerwca i jeśli znów będę mogła cieszyć się takim przyrostem podetnę włosy o 5 cm.
Kolejna rzecz: wcierka Joanna Rzepa i olejek od GP, którego używam właśnie jako wcierkę. Joannę będę wcierała przed każdym myciem, olejek łopianowy ze skrzypem polnym tylko 2 razy w tygodniu.
Ostatnim "kosmetykiem" na który liczę w kwestii przyśpieszenia porostu jest imbir. Używam go od sierpnia lub września i nie jestem pewna czy przyśpiesza mi porost (zawsze używałam jeszcze jakiejś wcierki) to zdecydowanie ogranicza wypadanie więc i tak go uwielbiam. :)

15 komentarzy:

  1. jeszcze z imbirem nie eksperymentowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też zaczęłam walkę z zapuszczaniem włosów :)
    Odwiedź i mnie czasem :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Imbir? Ale jak to ? Taki stary normalnie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Wcierka Joanna Rzepa mnie zainteresowała, bo jej nigdy nie widzialam. Bóbr <3 Pamiętaj dobre uczynki wracają ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Będę musiała wypróbować imbiru :) nawet jeżeli nie przyspiesza prostu to jeżeli działa na wypadanie to po prostu super! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niezle, ze instytucje zignorowaly sprawe ;/ Najwazniejsze, ze wreszcie udalo sie sciagnac pomoc dla zubra :) Szkoda, ze nie bede mogla obejrzec w tv, moze wrzusisz na YT :)?
    3 mam kciuki za skrzypokrzywe, ja nadal jej nie wyprobowalam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie niestety Rzepa nie przyspieszyła, ale zahamowała wypadanie włosów. A co do imbiru, to też kiedyś chcę wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  8. Olejki z GP niestety powodują u mnie migrację włosów z głowy...

    OdpowiedzUsuń
  9. imbir?????? wow!!! nie wiedziałam

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam zamiar wypróbować olejek GP ale czytałam o nich sporo negatywnych opinii i trochę się boję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Powodzenia. Ja w tym miesiącu też liczę na olejek GP , ale ten z papryczką.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja naprzemian dodaje imbir lub cynamon do masek nakładanych na skalp.Ja też stosuje kuracje skrzypokrzywą,ale nie wiem jak dokońca działa na moje włosy bo cały czas intensywnie wcieram wcierki,ale za to napewno twarz jest bardzo zadowolonab :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę porządnie zastanowić sie nad tym imbirem ponieważ szukam cały czas sposobu na wypadanie włosów i jak do tej pory żadnych rezultatów ;(

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie niestety nie zadziałał imbir ale Biostymina bardzo zagęściła mi włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kuracji Joanny Rzepa nigdzie u mnie dostać nie mogę :( A jestem jej bardzo ciekawa. Olejek z GP ale z czerwoną papryką fajnie się u mnie sprawdzał, jeśli o porost chodzi. Skrzypopokrzywę piję od początku kwietnia i będę piła do jego końca. Mam nadzieję, że pomoże w przyroście. Dodatkowo stosuję też wcierkę Radical. Co do bobra, to jestem oburzona zachowaniem ludzi, którzy są za takie sprawy odpowiedzialni! Bobry darzę szczególną sympatią i wiem, ile dobrego dla środowiska robią, ponieważ pisałam pracę magisterską o tej tematyce.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...