07.02.2014

2 lata bez farbowania włosów

Dwa dni temu minął kolejny rok od kiedy nie sięgam po farby do włosów. Gościł już na nich kolor czerwony, rudy, różowy, niebieski, zielony, czarny, blond, a od dwóch lat nic! :) Połowa dlugości pamięta jeszcze czasy rozjaśniania i farbowania, co odbija się na ich kondycji.

Ale z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że takie torturowanie włosów ma też zalety. Oprócz tej oczywistej, jaką jest wymarzony kolor, jest nią też fakt, że włosy dłużej pozostają świeże. I cóż, na tym lista zalet chyba się kończy. :D

W każdym razie osiągnęłam coś, co wielu dziewczynom trudno jest osiągnąć: postanowiłam odstawić farbę i odstawiłam, nie miałam nawet chwili słabości i zapuściłam około 30 cm odrostów (przy standardowym przyroście 1,3 cm). W dodatku w ogóle nie przejmowałam się nimi, gdy były jeszcze malutkie, a to właśnie dla wielu dziewczyn największy problem. Jeśli zbiorę się w sobie by podcinając końce pozbywać się conajmniej 3 cm z długości, to a około 1,5 roku będę miała już same naturalki. :)

Jeśli przestaniecie przejmować się odrostami, rezygnacja z farby będzie czystą przyjemnością. :)


15 komentarzy:

  1. wow, nie wiedziałam, że to aż dwa lata. Gratulacje:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. wow podziwiam Cię za silną wolę w odstawieniu farby, ja już 5 lat się staram i nici z tego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brawo :D ja nie farbuję włosów już od 10 miesięcy co jest dla mnie mega wynikiem :D czasem mnie kusi żeby się przefarbować, ale jednak bardziej zależy mi na zdrowiu włosów, bo niestety ale koszmarnie je poniszczyłam :(

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja Cię doskonale rozumiem, sama odstawiłam farby po 6 latach farbowania, na różne kolory : czerwienie, blondy, brązy i nawet czarne pojedyncze pasma. W kwietniu będzie dopiero rok od ostatniego farbowania i uważam że zapuszczanie naturalnych to była naprawdę dobra decyzja. Odrosty wcale mi nie przeszkadzają i niecierpliwie czekam na całe naturalne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nadal nie farbuję i również zauważyłam, że włosy szybciej się przetłuszczają.
    Mimo wszystko trwam w tym postanowieniu :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja niestety farbować muszę, żeby zakryć pierwsze siwe włosy a jest ich coraz więcej :(

    OdpowiedzUsuń
  7. brawo, gratuluję! ja narazie zostaje przy farbie, ale pewnie kiedyś też ją odstawię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie dochodzi ruda długość, bo rozjaśniane włosy bardzo gubią mi kolor :D Ale jakoś daje rade jak na razie ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdybym swoje włosy maltretowała tyloma kolorami to nie byłoby żadnych odrostów - wszystkie by wypadły ;)
    Moje farbowane nigdy nie były, ale przeżyły tyle lat prostowania, że nie pozostaje nic innego niż podcinanie zniszczonych końców i czekanie aż odrosną.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja przestałam malować włosy w tamtym roku w lutym, tego lutego mijać będzie rok :D Nie widać do końca odrostu, bo słońce na samym początku mi rozjaśniło włosy, ale zrobię niedługo podsumowanie, bo mimo wszystko widać ten odrost :D Gratuluję wytrwałości, sama wiem, że to nie jest łatwe zadanie !:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja rzadko farbuję, ale jeśli już to farbami na 24 mycia. Ostatnio farbowałam jakoś w lipcu :) farba się zmyła, mam już swój naturalny kolor i chyba się bardzo z nim polubiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. To świetnie, gratuluję :) Ja farb nawet nigdy nie próbowałam, nie chciało mi się męczyć z odrostami ^_^
    I teraz też już sobie na to nie pozwolę, zdrowe włosy przedewszystkim !

    OdpowiedzUsuń
  13. gratuluję ja ostatnio farbowałam w sierpniu 2011 roku i nie mam już żadnych farbusów na głowie :) ale mam też o wiele krótsze włosy

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja przeszłam z farbowania na hennowanie. Ostatni raz farby użyłam we wrześniu 2011. Teraz mam piękny kasztanowy rudy na większości włosów i dośc rażący rudy na rozjaśnianych końcówkach (po 10 hennowaniach zrozumiałam, że henna sobie nie da rady z rozjasnionymi). Wbrew pozorom dla mnie to też jest trudne do przejścia, bo obydwa kolory znacznie sie różnią.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...