23.04.2013

Alkohol w kosmetykach

Piszę ten post (miał pojawić się wcześniej,ale wybrałam się na sesję z naprawdę wyjątkową modelką), by sprostować błędne przekonanie, że każdy alkohol w kosmetykach jest zły. Sama byłam tego kiedyś pewna, teraz wiem, że alkohol może być dla włosów pożyteczny. Warto więc nauczyć się odróżniania jego rodzajów i wiedzieć, który może zaszkodzić a który pomóc.

Zacznę od alkoholu denaturowanego (Acohol Denat.), który jest jedynym naprawdę szkodliwym alkoholem; mocno wysusza on włosy, podrażnia i uczula. Jest to etanol z dodatkiem substancji chemicznych. Często występuje w tonikach czy kosmetykach po goleniu. Należy go unikać szczególnie w dużych stężeniach, ja jednak unikam go całkowicie. Znajduje się m.in. w jedwabiu Biosilk, który bardzo wysuszał mi włosy

Alcohol to czysty etalon i naturalny konserwant, może być więc stosowany w produktach ekologicznych.. Najczęściej jest używany we wcierkach ponieważ zwiększa lotność kosmetyku (alkohol paruje i nie  pozostawia tłustego filmu). Użyte w produktach przeznaczonych do całej długości włosów może nadawać blasku, ale też wysuszać. Jego działanie łagodzą substancje nawilżające. Podobny jest Isopropyl Alcohol, który potencjalnie podrażnia i wysusza.

W kosmetyce występują dwa rodzaje alkoholi o działaniu nawilżającym, uelastyczniającym i zmiękczającym. Pierwszy to alkohole tłuszczowe. Należą do nich Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Decyl Alcohol, Mirystyl Alcohol, Palm Alcohol - emulgatory i stabilizatory emulsji, mają działanie kondycjonujące i zatrzymują wodę wewnątrz włosa, nie podrażniają za to zmiękczają, natłuszczają i wygładzają. Jednak Lauryl Alcohol, Oleyl Alcohol i Isostearyl Alcohol w większych ilościach mogą zatykać pory i powodować wypryski.

Drugi rodzaj to alkohole polihydroksylowe, np. Glycerin / Glycerol, Propylene Glycol, Sorbitol, Xylitol, Glucose, Fructose, które przyciągają wilgoć z powietrza. Mogą zapychać pory, jednak zdarza się to rzadziej niż w przypadku alkoholi tłuszczowych. Wygładzają, nawilżają  i uelastyczniają, zapewniają kosmetykowi gładką konsystencję.


To tyle, mam nadzieję, że już nie będziecie się bały odżywek z jakimkolwiek alkoholem, tak jak ja kiedyś. :)

4 komentarze:

  1. mnie wszyscy przestrzegają przed moim ulubionym serum, które ma alkohol :P ja jednak uważam że umiar to słowo klucz i wcale nie widzę żeby negatywnie na mnie działał,więc nie mam zamiaru rezygnować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tylko unikam Alcohol Denat.
    reszty się nie boję :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam w domu z masek jedynie Alterrę z granatem i aloesem, która czeka na testy.
    Mam nadzieję, że nie będzie działała źle. Czas pokaże ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...