18.10.2013

Maska Kallos Latte

O masce tej dużo się naczytałam zanim przypadkiem ją zobaczyłam. Od razu jej zapragnęłam. Było to w kwietniu, ale zaczęłam jej używać dopiero kilka tygodni temu. Teraz przyszła pora na recenzję. :)








W moim odczuciu, bardzo przyjemne do oka. Wydaje się, że jest bardzo niewielkie, a mieści w sobie 275 ml maski. Wyciąganie z niego maski może być nieco uciążliwe z powodu otworu, przez który ciężko dopchać się do dna.








Pachnie bardzo słodko wanilią, a właściwie cukrem waniliowym. Zapach nie jest wyczuwalny na włosach po myciu. Ogólnie uważam, że jest bardzo przyjemny, chociaż gdy byłam chora i miałam maskę na włosach, sprawiał, że było mi niedobrze.








Maska jest bardzo zbita i gęsta (na tyle, że przez kilka dni było widać ślady palców po nabieraniu maski). Wydajność jest niezła, choć nie imponująca. Po prostu w porzadku i tutaj na prawdę nie mogę się przyczepić.








Maskę kupiłam w drogerii Hebe za niecałe 5 złotych.








Maska ma swoje plusy i minusy. Co do plusów; maska zadowala mnie wpływem na oczyszczone wlosy, dociąża włosy i sprawia, że są gładkie, choć jednocześnie sztywne (ale nie szorstkie) i nawet podobał mi się ten efekt. Utrzymuje się on przez pierwszy dzień od mycia, ale do następnego mycia dobrze się układają. Dobrze emulguje oleje. A minusy? Tutaj mogłabym wymienić każdą sytuację, gdy nakładałam ją na nieoczyszczone silniejszym szamponem włosy. Wtedy około 1/3 długości pozostaje sucha. Poza tym Kallos nakładany na skórę głowy powoduje wypadanie.

16 komentarzy:

  1. Nie używałam jej. Nie spotkałam jej nigdy stacjonarnie, gdyby była bardziej dostępna na pewno bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie podobno jest hebe. chętnie się przejdę i zobaczę czy można tak ją kupić ;) jesli tak, bedzie moja :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja od dawna planuję ją kupić!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie można spotkać ją w sklepie fryzjerskim i to w różnych wersjach. Ostatnio właśnie przymierzam się do zakupu, do którego raczej dojdzie - cen maski jest wręcz śmiesznie niska.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ją! Na skórę głowy nie nakładam ale na włosach sprawdza się znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A w jakim celu udałabyś się do Zamościa ;> Lubisz to miasto?

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę mnie odstrasza tym, że może powodować wypadanie... Ale co do efektu na długości to całkiem nieźle się spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam tą maskę i zawsze kupuję litrowe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie znoszę tej 'maski', jak dla mnie- jest gorsza niż przeciętna odżywka ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kusila mnie od dawna, do tego cena swietna, ale po Twojej recenzji chyba sie wstrzymam z zakupem ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Używałam jej przed włosomaniactwem i dopiero z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że powodowała u mnie paskudne przeproteinowanie :(

    OdpowiedzUsuń
  12. widzę,że są zwolennicy i przeciwnicy tej maski hmmm :)

    Dodaje do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam odlewkę i szału u mnie nie robiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam i u mnie nie wywołała efektu wow... moje włosy są oporne na wszelkie Kallosy, a niestety mam jeszcze 2 maski w zapasie :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciągle myślę nad jej wypróbowaniem, ale mam mieszane uczucia:(

    OdpowiedzUsuń
  16. Obecnie ją testuję, ale spodziewałam się po opiniach lepszych efektów...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...