15.11.2013

Co daje mi olejowanie skóry głowy?

Pierwszy raz naolejowałam skalp jakoś w lutym i praktycznie od razu z tego zrezygnowałam. Kilka miesięcy później do tego wróciłam i stwierdziłam, że to jest to. :)

Olejek Alterra Migdały i Papaja Nałożony na długość działał całkiem przyjemnie, ale gdy kładłam go na skórę głowy nie sprawdzał się. Powodował zwiększone wypadanie, dlatego zrezygnowałam z olejowania nim skalpu.

Olej z pestek winogron Całkiem przyjemnie nawilżał skórę, nie reagowała źle na silne detergenty, nie miałam już takich problemów ze swędzeniem. Nakłądany na wcierkę Seboravit spowaniał przetłuszczanie.

Olejek łopianowy Green Pharmacy z olejkiem arganowym Zupełnie zlikwidował podrażnienia, nie mialam z tym już żadnych problemów. Nie przedłużał świeżości a na Seboravit nakładałam go tylko parę razy, więcnie powiem wiele na ten temat. Ograniczał wypadanie.

Olejek łopianowy Green Pharmacy z olejkami z rozmarynu i drzewa herbacianego Używałam go tylko na wcierkę Seboravit i sprawdza się świetnie. Usuwa łupież, ogranicza przetłuszczanie (mogę spokojnie myć włosy co 3 dni, wcześniej musiałam co 2) i również dobrze radzi sobie z podrażnieniami. Znacznie ogranicza  wypadanie, robi to chyba nawet lepiej niż kozieradka.

Jak widać, nakładanie oleju na skórę głowy świetnie się u mnie sprawdziło. Problemem było jedynie znalezienie tego odpowiedniego, ale każdy kolejny okazuje się lepszy. ;)

10 komentarzy:

  1. super, że masz takie doświadczenia. Ja niezbyt chętnie kładę na skalp cokolwiek, ale ostatnio coraz częściej myślę by wrócić do oleju kokosowego:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczęściara :) Moja skóra głowy po naolejowaniu wyrzuca z siebie za dużo włosów dlatego olej gości u mnie tylko na długości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie olejuje skóry głowy, bo mam wrażenie, że wypada mi później więcej włosów :/

    OdpowiedzUsuń
  4. ja kiedyś próbowałam rycynowego na skalp i włosy po nim leciały jak szalone :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem wierna olejkowi arganowemu i to się szybko nie zmieni...:-)
    _________________________________________________
    http://rozowyswiatmarthe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę użyć tego ostatniego olejku.
    Może on poradzi sobie z moją przetłuszczającą się skórą głowy...

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, ze znalazlas cos, co Ci pasuje :) Ja po zrazeniu sie na poczatku olejowania skalpu, wiecej nie probowalam. Ciagle chcialam do tego wrocic, ale wypadanie, plus swedzenie, plus raz jeszcze wypadanie, skutecznie mnie od tego pomyslu odwlekalo ;) Niedlugo podejme kolejna probe, czekam na Amle ;) Siostra byla tak mila, ze mi zamowila ;D Pokladam w tym olejku duza nadzieje, zwlaszcza na ukojenie skalpu. Po przygodzie z henna, jestem dobrej mysli ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie super się sprawdziła zwykła oliwa z oliwek:) Z Twoich miałam papaję i mango i też było całkiem przyzwoite. Spróbować planuję zaś ten z GP łopianowy z rozmarynem i drzewem herbacianym.

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja właśnie nie lubię olejowania skalpu :) miałam GP z papryczką i męczył mnie niesamowicie, dlatego resztkę po prostu wyrzuciłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. jakoś mnie olejowanie nie przekonuje moje włosy tego nie bardzo lubią.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...